czwartek, 23 sierpnia 2012

Pepino i gorzki melon

Zgodnie z obietnicą, opis kolejnych ciekawostek z tureckiego bazaru w Manavgacie.

Pepino - dojrzałe jest owocem, natomiast nie w pełni dojrzałe warzywem. Pochodzi z Chile i Peru, obecnie najczęściej spotykane jest na Florydzie. W smaku przypomina połączenie cytryny, ananasa i melona, i jeśli ktoś lubi słodkie owoce, to pepino nie przypadnie mu do gustu. Jest to zdecydowanie owoc z tych bardziej wytrawnych.  Jako warzywo może być smażone oraz gotowane, natomiast owoce oprócz jedzenia ich na surowo, są kandyzowane oraz przetwarzane na dżemy. Pepino jest bogate w węglowodany, witaminę A i C oraz składniki mineralne.

Gorzki melon, przepękla ogórkowata lub balsamka ogórkowata - kiedy pierwszy raz zobaczyłam to warzywo, stwierdziłam, że jest to dynia ozdobna, niewiele się pomyliłam, ponieważ jest to roślina z rodziny dyniowatych. Występuje w krajach tropikalnych, najczęściej w Ameryce Południowej, Australii i Azji. Podobno przepękla jest najbardziej gorzkim warzywem świata, próbowałam i stwierdzam, że może to być prawdą :). Goryczy można pozbyć się mocząc warzywo kilka godzin w wodzie z solą lub zalewając na chwilę wrzątkiem. Tak przygotowaną balsamkę można gotować lub dusić. Przepękla ma wiele dobroczynnych właściwości: obniża poziom cukru we krwi , a także cholesterolu oraz trójglicerydów, ma działanie przeciwnowotworowe, jest również afrodyzjakiem. W Polsce jest trudno dostępna, ale możliwa do wyhodowania w warunkach szklarniowych.

poniedziałek, 20 sierpnia 2012

Okra w pomidorach

Okra, inaczej ketmia jadalna, piżmian lub gumbo, to warzywo pochodzące się z Egiptu, zostało odkryte nad Nilem w XII w p.n.e. Najczęściej możemy je spotkać w Afryce Północnej, nad Morzem Śródziemnym, Bałkanach i Indiach. W Polsce okra jest trudno dostępna, a szkoda, ponieważ jest smaczna i bardzo prosta w przygotowaniu. Podczas gotowania ketmia wydziela śluz, można temu zapobiec mocząc ją przez jedną lub dwie godziny w wodzie z sokiem z cytryny lub blanszując kilka chwil we wrzącej wodzie z dodatkiem octu. Śluz okry jest jednak pożądany w niektórych potrawach jako zagęszczacz, ponadto wpływa zbawiennie na przewód pokarmowy. W smaku piżmian przypomina szparagi, niektórym fasolkę szparagową. 
Zaproponowana przeze mnie potrawa wydobywa znakomicie delikatny smak okry, jest szybka w wykonaniu  i stanowi pyszny dodatek do mięs. Polecam.

Składniki:
1/2 kg okry
4 pomidory średniej wielkości
średnia cebula
3 ząbki czosnku
2 łyżki oliwy
sól, pieprz

Wykonanie:
Okrę umyć, odciąć końcówki, wrzucić na ok. 2 min do wrzącej wody. Odcedzić. Z pomidorów usunąć skórkę, pokroić. Cebulę pokroić w drobną kostkę, umieścić na patelni, podlać 2 łyżkami oliwy, dodać czosnek przeciśnięty przez praskę, całość zeszklić. Dodać pomidory i całość poddusić, na koniec dodać okrę, sól i pieprz, wymieszać, jeszcze chwilę poddusić i gotowe.

Smacznego!

środa, 15 sierpnia 2012

Turcja - relacja z egzotycznej podróży


Turcja to piękny kraj z niesamowitymi krajobrazami, pysznym jedzeniem, bazarami  z górami przypraw, warzyw i przepysznych, słodkich owoców. Przyprawy, owocowe kolorowe herbatki, tureckie słodycze, orzechy oraz suszone owoce są oferowane również w sklepikach, do których wejścia  sklepikarze dość usilnie zachęcają. Z czasem robi się to męczące. No cóż, jeżeli robimy zakupy, musimy uzbroić się w nieziemską cierpliwość. Jeśli już zdecydujemy się na jakiś zakup to koniecznie musimy się targować. Na bazarach oraz w sklepach, zwłaszcza tych nastawionych na turystów, cen na produktach  nie uświadczymy, a te proponowane przez sprzedawców są wygórowane, więc koniecznie trzeba je zbijać - dzięki temu możemy wynegocjować takie, które nas usatysfakcjonują.

Figowce czy opuncje rosną wszędzie i możemy jeść je prosto z drzewa. Co do tych drugich, trzeba uważać na cienkie kolce, w które są zaopatrzone owoce, jeśli będziemy je zrywać gołymi rękami wbiją się nam w skórę, a nie jest to przyjemne - przekonaliśmy się o tym osobiście :/
 Gdzieniegdzie rosną również bananowce.
Do Manavgat na bazar,  który odbywa się w poniedziałki i czwartki jeździliśmy dolmuszami - małymi osobowymi busami, zatrzymującymi się w miejscu gdzie pasażer sobie życzy.

W Manavgacie, w jednej z bocznych uliczek znaleźliśmy dobrze zaopatrzony sklepik z przyprawami, orzechami, suszonymi owocami i co ważne z nienachalnym i sympatycznym sprzedawcą.
Mieszkając w Side, nie mogliśmy nie odwiedzić tamtejszego bazaru, odbywającego się w każdą sobotę. 
Na bazarach i nie tylko, można zjeść tureckie fast foody, np. gozleme tj. placki pieczone na podpłomyku, z różnymi dodatkami: z serem, szpinakiem lub pietruszką. My jedliśmy je z serem i pietruszką nad rzeką Manavgat.

Side to przede wszystkim piękne starożytne miasto z dobrze zachowanym amfiteatrem:
i ruinami Świątyni Apollina:
W centrum Manavgatu można podziwiać sztuczny wodospad, który jest zapowiedzią tego prawdziwego na pobliskiej rzece o tej samej nazwie co miasto.

Prawdziwą przygodą okazał się rajd safari, który wykupiliśmy w Side. Dzięki  niemu mogliśmy bliżej poznać prawdziwą Turcję, podziwiać przepiękny Zielony Kanion, góry Taurus, sztuczne jezioro Oymapina oraz niesamowitych rozmiarów tamę na rzece Manavgat. Po górskich serpentynach jechaliśmy Land Roverem Defenderem, prowadzonym przez jednego z turystów, no cóż jest ryzyko jest zabawa. Dodatkową atrakcją były  bitwy na wodę (przy ok. 47 st. C całkiem przyjemne było takie oblewanie, gorzej kiedy mokrzy wjeżdżaliśmy w tumany kurzu), obiad w barze (nie zachwycał, natomiast widoki na Zielony Kanion jak najbardziej), jazda na osiołkach oraz kąpiel w szmaragdowych wodach rzeki Manavgat. 
 

Po drodze podziwialiśmy rzymski akwedukt, najlepiej zachowany w Azji Mniejszej, którym przed wiekami była doprowadzana woda do Side.




Piękny widok na Zielony Kanion:
Zapora na rzece Manavgat:
Tunel obok zapory:

 Niesamowity widok z zapory:
Sztuczne jezioro Oymapina:
 i powrót. Jesteśmy cali, uff :)
W hotelu karmili nas różnymi smakołykami, zwłaszcza desery przybierały ciekawe kształty:
A oto egzotyczne zdobycze z bazaru w Manavgacie zakupione przez naszych przyjaciół i nas:


Już niebawem opis tych owoców i warzyw oraz smaczna potrawa z jedną z tych ciekawostek.

Figi z gorgonzolą

Figi w wersji wytrawnej? Tak, zwłaszcza w takim połączeniu jak ten, z gorgonzolą i podsuszaną szynką smakują wyśmienicie. Dodatkowa zaleta tego dania to błyskawiczne wykonanie. Takie figi to elegancka przystawka, którą z pewnością zaskoczymy naszych gości na domówce. Polecam!

Składniki:

Świeże figi
Gorgonzola
Podsuszana szynka


Wykonanie:

Figi  naciąć na krzyż, w środek włożyć kawałek gorgonzoli, całość owinąć szynką, włożyć do kokilek i zapiec w piekarniku nagrzanym do 200 st. C przez 10 min.

Smacznego!

niedziela, 12 sierpnia 2012

Tort ozdobiony świeżymi figami

Mój ulubiony tort: marchewkowo - orzechowe ciasto i krem kokosowy, całość pokryta delikatnym kremem z serka ricotty, ozdobiony świeżymi figami przywiezionymi z Turcji. W Polsce teraz takich nie dostaniemy, a szkoda, bo figi są wyjątkowo smaczne. O podróży do Turcji jeszcze będę pisała: o tureckich smakach, kolorowych bazarach pełnych różnych smakołyków, a dzisiaj tort, którego zdobienie przypomina mi Turcję, ot tak po prostu. Polecam.

Składniki i wykonanie jak parter tego tortu.

Krem na pokrycie tortu:

Składniki:
250 g serka ricotta
500 ml śmietany kremówki
1 śmietan fix
cukier puder w ilości wg uznania
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

Wykonanie:
Śmietankę zmiksować z cukrem pudrem i śmietan fixem, nie przerywając miksowania dodawać po 1 łyżce serka, na koniec dodać ekstrakt waniliowy. 

Tort pokryć kremem serowym, ozdobić wg uznania.

Do ozdobienia tortu użyłam:
6 świeżych fig
2 plastry ananasa z puszki
50 g płatków migdałowych
cukrowe złote kulki
kwiatki wykonane z masy cukrowej

Smacznego!