poniedziałek, 5 września 2016

Jesienna tapioka z musem śliwkowym


W mojej kuchni nastał czas śliwek węgierek, jabłek, gruszek i winogron. Zrobiło się jesiennie. Częściej pachnie cynamonem, kardamonem i anyżem. Cynamon dodaję oczywiście do szarlotek, ale również do powideł śliwkowych, które dodatkowo wzbogacam kardamonem i anyżem. Powidła jemy z owsianką lub na świeżym, chrupiacym pieczywie. Ostatnio wpadłam jednak na pomysł aby węgierki udusić z cynamonem, zmiksować na gładki mus i dodać do tapioki, którą uspójniłam w smaku cynamonem. Dodatkowo tapiokę ugotowałam z melasą trzcinową, która "przydymiła" smak i świetnie wpasowała się w całość kompozycji. Deser wyszedł znakomity. Polecam na jesienne chłodniejsze dni.


Składniki:
1/2 szkl. tapioki
5 szkl. mleka
1/2 szkl. melasy trzcinowej
1 laska cynamonu

Mus:
1/2 kg śliwek węgierek (wypestkowanych)
1/2 łyżeczki cynamonu
Cukier trzcinowy wg uznania (jeśli śliwki są bardzo dojrzałe można pominąć cukier)

Wykonanie:
Tapiokę namoczyć w 2 szkl. mleka przez noc. Dodać pozostałe mleko i resztę składników. Gotować na wolnym ogniu stale mieszając do zgęstnienia masy. Gotową tapiokę wyłożyć do pucharków, na wierzch nałożyć mus śliwkowy.

Mus:
Śliwki udusić z cynamonem i cukrem trzcinowym do miękkości. Zmiksować blenderem.

Smacznego!

czwartek, 18 sierpnia 2016

Tajskie smaki w mojej lubelskiej kuchni

Kulinarne wycieczki do odległych, egzotycznych kuchni to mój konik. Im bardziej egzotycznie, tym ciekawiej. Ostatnio jednak nie musiałam wyjeżdżać z kraju, aby zainspirować się kuchnią tajską. Dania tej kuchni serwowane były na okazjonalym przyjęciu. Tak bogata w orientalne smaki kuchnia bardzo mi odpowiada. Kumin, kolendra, kurkuma, imbir to przyprawy, których używam dosyć często w swojej kuchni i staram się mieć zawsze ich większy zapas. Do prezentowanych dzisiaj dań użyłam po raz pierwszy m.in. gotowej mieszanki przyprawy tajskiej, która nadała potrawom orientalny smaczek. Do aromatycznych potraw upiekłam chrupice chlebki naan, które idealnie tutaj pasowały. Gdybym miała wybierać pomiędzy bakłażanem nadziewanym krewetkami a curry z kurczaka, to miałabym duży problem, ponieważ oba dania bardzo mi smakowały. Dania są zdrowe i proste w wykonaniu, a chlebki można śmiało wypiekać w zwykłym piekarniku (oryginalnie w piecu tandoor) i też wychodzą doskonałe, więc namawiam do realizacji :)

Bakłażan nadziewany krewetkami:

Składniki:
3 bakłażany średniej wielkości
1/2 kg krewetek koktajlowych przepuszczonych przez maszynkę
przyprawa tajska
kilka łyżek oliwy (do smażenia bakłażana)
sól, pieprz

Wykonanie:
Zmielone krewetki przyprawić kurkumą, kolendrą, łyżeczką przyprawy tajskiej oraz solą i pieprzem. Odstawić. Bakłażana pokroić na 2 cm plastry. Posypać je solą i zostawić na pół godziny. Po tym czasie umyć plastry, namoczyć je w wodzie (wchłoną mniej tłuszczu). Wyjąć z wody, posypać po obu stronach przyprawą tajską, pieprzem i solą. Smażyć po obu stronach na małej ilości rozgrzanej oliwy. Plastry wykładać w naczynie żaroodporne, nakładać na nie zmielone krewetki i przykrywać kolejnymi usmażonymi plastrami, na pżełożone bakłażany położyć kolejną warswę usmażonych plastrów i ponownie nakładać na nie zmielone krewetki i tak powtarzać do zakończenia składników. Poldać wodą. Zapiekać w piekarniku rozgrzanym do temperatury 180 st. C przez ok. 45 min.
Podawać z chlebkami naan, makaronem lub chrupiącym pieczywem.

Curry z kurczaka

Składniki:
60 dkg piersi z kurczaka
20 dkg fasoli adzaki
2 cebule pokrojone w drobną kostkę
2 pomidory pokrojone w drobną kostkę
1 papryczka chilii pokrojona w drobną kosteczkę
pasta czosnkowo-imbirowa (3 duże ząbki czosnku oraz 2 cm korzenia imbiru przepuszczone przez praskę do czosnku i wymieszane)
4 goździki
1 gwiazdka anyżu
3 ziarna kardamonu
1/2 łyżeczki ziaren pieprzu czarnego
1/2 łyżeczki kurkumy
1/2 łyżeczki kolendry
łyżeczka przyprawy tajskiej
1 łyżeczka soli
400 ml mleczka kokosowego
oliwa

Wykonanie:
Fasolę namoczyć w przeddzień wykonania curry i na drugi dzień ugotować do miękkości. Na patalni rozgrzać 3 łyżki oliwy, wrzucić anyż, kardamon, goździki, pieprz, chwilę podsmażyć do wydobycia aromatu. Dodać cebulę, podsmażyć do miękkości. Dodać papyczkę, pomidory, fasolę, pastę czosnkowo-imbirową, przyprawę tajską, kurkumę, kolendrę oraz sól. Całość poddusić. Dodać pokrojoną pierś z kurczaka, wymieszać, przykryć i dusić przez 15 min. Dodać mleczko kokosowe i gotować jeszcze ok. 20 min.
Podawać z chlebkami naan, makaronem lub chrupiącym pieczywem.

Chlebki naan

Składniki:
3 szkl. mąki pszennej chlebowej typ 2000 + do podsypywania podczas wałkowania placków
2 łyżeczki cukru
1 łyżeczka soli
1 łyżeczka sypkich drożdży
1 szkl. ciepłego mleka
2 łyżki oliwy
150 ml jogurtu greckiego
masło do smarowania chlebków
można użyć czarnuszki (nie dodałam, zapomniałam, ale warto :)

Wykonanie:
Ze wszystkich składników, za wyjątkiem masła i czarnuszki ugnieść ciasto. Umieść w misce, przykryć lnianą ściereczką i pozostawić w ciepłym miejscu do podwojenia wielkości. 

Blaszkę natłuścić oliwą i włożyć do piekarnika, piekarnik nagrzać do tem. 250 st. C.

Ciasto ugnieść chwilę, podzielić na części, formować kulki wielkości małej pięści. Wałkować na cienkie placki (można posypać je czarnuszką i lekko wgnieść w ciasto), umieszczać w rozgrzanym piekarniku i piec do momentu lekkiego zezłocenia się chlebków (cienkie placki wystarczy piec ok. 2-3 min, grubsze, ok. 5 milimetrowe ok. 5-6 min).
Po upieczeniu, jeszcze gorące smarować masłem. 

Smacznego!

środa, 17 sierpnia 2016

Ciasto Jaffa

Jeśli delicje to, jak dla mnie, pomarańczowe. W takich smakach gustuję najbardziej - pomarańczowych, a jeśli na dodatek jest czekolada, to jestem w siódmym niebie. To ciasto ma w sobie wszystkie te smaki, osadzone jest natomiast na puszystym biszkopcie nasączonym sokiem pomarańczowym, a jakże! :) Jeśli myślicie, że tego już za dużo, to sami spróbujcie i przekonajcie się, że tej pomarańczy jest tutaj w sam raz. Równowagę do ciasta wprowadza wyraźny w smaku mus czekoladowy. Proste, pyszne, więc na co czekać? Piec i jeść ze smakiem :)

Składniki:

Biszkopt:
2 duże jajka
70 g drobnego cukru do wypieków
50 g mąki pszennej
20 g mąki ziemniaczanej

Galaretka pomarańczowa:
2 galaretki pomarańczowe w proszku (każda na 500 ml wody)
2 duże pomarańcze

Mus czekoladowy:
200 g gorzkiej czekolady
3 łyżki soku z pomarańczy
30 g masła
3 duże jajka, osobno białka i żółtka
50 g cukru pudru
100 ml śmietany kremówki 36%

Wykonanie:

Biszkopt:
Białka oddzielić od żółtek. Z białek ubić sztywną pianę. Pod koniec ubijania dodawać po łyżce cukier, ciągle ubijając. Dodać żółtka, ubić na puszystą masę. Do masy jajecznej dodać mąkę. Delikatnie wymieszać do połączenia składników. Dno tortownicy o średnicy 23 cm wyłożyć papierem do pieczenia, nie smarować boków. Wlać ciasto. Piec w temperaturze 160 st. C przez około 20 minut lub mniej, sprawdzać, czy ciasto się nie przypala. Wyjąć z piekarnika, ostudzić. Wyjąć z tortownicy.

Galaretka:
Galaretki przygotować według instrukcji na opakowaniu zużywając 750 ml wody (nie 1 litr). Wystudzić, schłodzić do lekkiego stężenia. Pomarańcze obrać, podzielić na cząstki, cząstki obrać z błonek.


Mus czekoladowy:
Czekoladę, masło i sok rozpuścić w kąpieli wodnej, aż masa będzie gładka i błyszcząca. Zostawić do przestudzenia. Ubić na sztywno białka, pod koniec ubijania dodając cukier, łyżka po łyżce. Do masy czekoladowej po kolei wbijać żółtka, wymieszać do połączenia. Dodać połowę piany z ubitych białek, dla rozluźnienia konsystencji, delikatnie wymieszać. Ubić śmietanę kremówkę, na sztywno. Ubitą dodać do masy czekoladowej, delikatnie wymieszać. Na koniec dodać resztę ubitych białek i równie delikatnie wymieszać.

Montaż ciasta:
Biszkopt ułożyć na paterze i zapiąć wokół niego obręcz tortownicy, w której się piekł. Nasączyć sokiem pomarańczowym. Na ciasto wyłożyć tężejącą galaretkę, następnie powkładać w nią cząstki pomarańczy. Włożyć do lodówki do całkowitego stężenia. Mus czekoladowy wyłożyć na stężałą galaretkę, wyrównać. Schłodzić co najmniej 6 godzin, a najlepiej przez całą noc. Przed podaniem wierzch oprószyć kakao.

Inspirowałam się tym przepisem.

Smacznego!


środa, 10 sierpnia 2016

Piętrowy tort czekoladowo - truskawkowy

Sezon truskawkowy przeminął ale nie przejmuję się tym, ponieważ mam w zapasie zamrożone te pyszne owoce. I właśnie z tego zapasu wykorzystałam truskawki do wykonania tego tortu. Placki czekoladowe przełożyłam masą na bazie frużeliny truskawkowej, obłożyłam dostępnymi owocami i wyszedł smakowity, a na dodatek pięknie się prezentujący tort. To jeden z łatwiejszych do realizacji tortów, więc serdecznie go polecam na szczególne okazje :) 
Składniki

Blaty czekoladowe:
1 i 1/4 szklanki mąki pszennej
3/4 łyżeczki sody oczyszczonej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
180 g masła
80 g gorzkiej czekolady, posiekanej
2/3 szklanki kakao
3 duże jajka
1 szklanka jasnego brązowego cukru
1/4 szklanki cukru 
1,5 łyżeczki ekstraktu z wanilii
3/4 szklanki kwaśnej śmietany 18%

Frużelina truskawkowa:
1 kg truskawek (u mnie mrożone)
5 łyżeczek żelatyny rozpuszczonej w minimalnej ilości gorącej wody
1,5 szkl. cukru
5 łyżeczek mąki ziemniaczanej rozpuszczonej w 2 łyżkach wody

Masa truskawkowa:
frużelina truskawkowa
500 g serka mascarpone
250 ml śmietanki 36%

Ponadto:
owoce i listki mięty do dekoracji 

Wykonanie:

Placki czekoladowe:
Mąkę pszenną, sodę, proszek - wymieszać i odłożyć.
Roztopić masło, zdjąć z palnika, dodać posiekaną czekoladę, odstawić do jej roztopienia, wymieszać. Dodać przesiane kakao i wymieszać. Odstawić do lekkiego przestudzenia.
Jajka i cukier ubić do puszystości. Dodać ekstrakt z wanilii, ubijając dalej. Dodać masę czekoladową i dokładnie zmiksować. Dodawać śmietanę, na zmianę ze suchymi składnikami, wymieszać do połaczenia składników.
Ciasto rozdzielić między trzy formy o wymiarach: 28, 25, 17 cm, wyłożone papierem.

Piec w temperaturze 170ºC, bez termoobiegu, przez około 20 - 25 minut. Wystudzić.

Frużelina truskawkowa:
W garnku podgrzewać truskawki wymieszane z cukrem, do momentu ich całkowitego rozpuszczenia. Dodać wodę z mąką, wymieszać, zagotować i zdjąć z palnika. Rozpuszczoną żelatynę powoli wmieszać do owoców, uważając, by nie wytworzyły się grudki. Schłodzić.

Masa truskawkowa:
Smietanę kremówkę ubić na sztywno, dodać serek mascarpone, ubić do połączenia składników, następnie dodawać po łyżce schłodzonej, stężałej frużeliny, ciągle ubijając, aż do jej wyczerpania.

Montaż tortu:
Na każdym blacie kłaść masę truskawkową. Tort ozdobić ulubionymi owocami oraz listkami mięty i obsypać cukrem pudrem.


Smacznego!

piątek, 3 czerwca 2016

Tort truskawkowy z polewą czekoladową


Truskawki aktualnie są wszędzie. Idąc do pracy, mijam kilka osób sprzedających te pyszne owoce. Są piękne, duże, mocno czerwone, w słońcu wyglądają malowniczo. Kiedy tylko mogę, celebruję na początku dnia następujący rytuał: kupuję świeżutkie truskawki i zjadam je z moją ulubioną granolą i jogurtem. To wspaniały początek dnia dający niezły rozruch. 

Dzisiejszy torcik jedynie ozdobiony jest świeżymi truskawkami, natomiast krem wykonany jest z mrożonych truskawek, których zapas miałam jeszcze w zamrażalniku. Ciasto mocno kakaowe, lekki mus i polewa czekoladowa to bardzo udane połączenie. Tort jest lekki, mocno truskawkowy, przepyszny. Koniecznie wypróbujcie. 


Składniki:

Kakaowe blaty:
3/4 szkl. oleju
1/2 szkl. wody
1 szkl. cukru
3 łyżki kakao
5 jajek, białka i żółtka oddzielnie
1/2 szkl. cukru
1 i 1/2 szkl. mąki pszennej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka sody oczyszczonej
Mus truskawkowy:
330 ml śmietany kremówki,
250 g serka mascarpone
800 g truskawek (świeżych lub mrożonych)
5 łyżek cukru pudru
6 łyżeczek żelatyny,
ok. 100 ml wody

Czekoladowa polewa:
125 ml śmietany kremówki,
125 g gorzkiej czekolady.

Ponadto:
truskawki do dekoracji
Wykonanie:

Kakaowe blaty:
Olej, wodę, cukier i kakao umieścić w rondlu. Zagotować, do rozpuszczenia się cukru. Wystudzić. Mąkę, proszek, sodę wymieszać.
Białka ubić na sztywną pianę, następnie dodać cukier, łyżka po łyżce, dalej ubijając. Dodać żółtka, ubić. Wlać wystudzoną mieszankę kakaową i dokładnie wymieszać do połączenia. Dodać suche składniki i delikatnie wymieszać. Masę przelać do tortownicy o średnicy 24 cm wyłożonej papierem do pieczenia (tylko dno). Wrównać. Piec w temperaturze 180ºC przez 40 - 45 minut. Wystudzić. Po wystudzeniu ciasto wyjąć z formy, przekroić na 2 blaty.

Mus truskawkowy:
Truskawki zagotować z cukrem. Zblendować na puree.
Żelatynę zalać wodą i odstawić do napęcznienia. Postawić na palniku i podgrzewać, mieszając, do całkowitego rozpuszczenia się żelatyny. Nie doprowadzać do wrzenia (żelatyna straci swoje właściwości żelujące). Zdjąć z palnika, dodać do gorącego puree truskawkowego i dobrze wymieszać. Wystudzić, następnie schłodzić w lodówce do lekkiego zgęstnienia.
Kremówkę ubić do sztywności. Dodać serek mascarpone, zmiksować do uzyskania zwartej masy. Dodawać lekko gęste puree truskawkowe, w trzech turach. Ubijać do połączenia. Krem odłożyć do lodówki do lekkiego zgęstnienia.

Czekoladowa polewa:
Śmietanę kremówkę podgrzać do wrzenia, zdjąć z palnika. Dodać posiekaną czekoladę, odstawić na 2 minuty. Po tym czasie wymieszać do otrzymania gładkiego sosu. Odstawić do lekkiego zgęstnienia polewy.

Montaż tortu:
Na pierwszy blat wyłożyć połowę tężejącego kremu truskawkowego. Przykryć drugim blatem. Na wierzch wyłożyć pozostały krem, wyrównać. Schłodzić do momentu stężenia kremu. Po tym czasie na wierzch ciasta wylać polewę, tworząc „zacieki” na bokach. Ozdobić świeżymi truskawkami. Przechowywać w lodówce.

Smacznego :)

środa, 18 maja 2016

Sernik Red Velvet


Sernik robiłam jakiś czas temu na spotkanie z przyjaciółką, która tak jak ja lubi słodkości. Nie wyobrażam sobie takich spotkań bez czegoś słodkiego, niekoniecznie w moim wykonaniu. Natomiast jak tylko mam czas, wypieki przygotowuję sama, mam z tego niezłą zabawę i przy okazji aktywnie wypoczywam. 
Ciasto red velvet, które wykrzystywane jest do tego sernika robiłam już kiedyś i bardzo mi smakowało. Dodatek maślanki oraz oleju powoduje, że ciasto jest wilgotne, bardzo smaczne. Sernik natomiast, który stanowi środkową wartwę całości jest delikatny i kremowy. Wszystkie warstwy scala krem na bazie serka mascarpone. 
Przy filiżance kawy to była prawdziwa uczta dla podniebienia :)

Składniki:

Sernik:
600 g twarogu z wiaderka (polecam Piątnicy)
3/4 szkl.cukru
2 jajka
1/2 szkl. śmietany 18%
1 łyżka mąki pszennej
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii

Ciasto Red Velvet:
1 i 1/4 szkl. mąki pszennej
3/4 szkl. cukru
1/2 łyżki kakao
szczypta soli
1 duże jajko
3/4 szkl. oleju słonecznikowego
1/2 szkl. maślanki
1/2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
1/2 łyżki octu
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
ok. 3/4 łyżeczki czerwonego barwnika w paście

Krem:
250 g serka mascarpone
250 ml śmietanki kremówki
1/2 szkl. cukru pudru
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii






Wykonanie:

Sernik:
Wszystkie składniki zmiksować do połączenia (nie miksować zbyt długo, żeby nie napowietrzyć masy, inaczej sernik będzie pękać). Masę serową wyłożyć do tortownicy 23 cm. Umieścić w piekarniku nagrzanym do temperatury 150 st. C. Piec ok. 60 min z parą wodną (w tym celu na dole piekarnika umieścić formę z wrzącą wodą)

Ciasto Red Velvet:
W jednej misce wymieszać wszystkie składniki suche (tj. mąkę, kakao, sól, cukier).
W drugiej misce wymeszać składniki mokre (tj. jajko, olej, maślankę, barwnik, ekstrakt).
Składniki suche przesypać do składników mokrych, wymieszać na gładką masę (mieszając tylko w jednym kierunku).
Do ocetu dodać sodę i wymieszać (powstanie piana). Szybko wlać pianę do ciasta i wymieszać. Ciasto wyłożyć do tortownicy o średnicy 23 cm wyłożonej papierem do pieczenia i wysmarowanej po bokach masłem.
Piec w temperaturze 180 st. C przez około 30 minut (sprawdzić patyczkiem czy ciasto nie jest w środku surowe, jeśli okaże się, że jest wydłużyć czas pieczenia). Po tym czasie wyjąć z piekarnika i ostudzić.

Krem:
Zmiksować śmietankę na sztywno, dodać pozostałe składniki i zmiksować na gładką, sztywną masę.

Montaż:
Ciasto Red Velvet upiecze się z „górką” i tą górkę właśnie ściąć i pokruszyć. Wierzch ciasta posmarować kilkoma łyżkami kremu. Ostrożnie wyłożyć sernik. Wierzch i boki wysmarować pozostałym kremem i obsypać okruszkami.

Smacznego!




niedziela, 15 maja 2016

Bezowy tort lodowy

Ten tort przygotowałam na urodziny mojej córeczki, która uwielbia bezy oraz lody (a czy ktoś ich nie uwielbia ;) Trzy blaty bezowe przełożone kremem patissiere połączonym z serkiem mascarpone i śmietanką kremówką. Dla przełamania słodyczy na środkową warstwę kremu położyłam frużelinę malinową. Frużeliną ozdobiłam również werzch tortu, tworząc serca. Dopełanieniem całości były truskawki. Tort smakował jubilatce i gościom. To niezła propozycja, zważywszy na zbliżający się sezon truskawkowy. Polecam do wypróbowania!

Składniki:

Blaty bezowe:
8 białek
545 g drobnego cukru

Krem:
8 żółtek
130 g cukru
670 ml mleka
5,5 łyżki mąki ziemniaczanej
1 łyżka ekstraktu waniliowego
250 g serka mascarpone
330 ml śmietanki 30%

Frużelina malinowa:
500 g malin (u mnie mrożone)
2 łyżeczki żelatyny rozpuszczonej w minimalnej ilości gorącej wody
3/4 szkl. cukru
2 łyżeczki mąki ziemniaczanej rozpuszczona w 2 łyżkach wody

Wykonanie:

Blaty bezowe:
Białka ubić na sztywno, następnie dodawać po 1 łyżce cukru ciągle ubijając, w ten sposób wykorzystać całą ilość cukru. Z ubitej masy na trzech blaszkach wyłożonych papierem do pieczenia formować trzy takiej samej wielkości okrągłe blaty. Wszystkie blaszki wstawić do piekarnika nagrzanego do temperatury 140ºC (z funkcją termoobiegu). Piec ok. 60 min.

Krem:
W przeddzień wykonania tortu: Zagotować 550 ml mleka w garnku. W  misce ubić mikserem żółtka z cukrem, mąką ziemniaczaną i 120 ml mleka. Stopniowo dolewać gorące mleko ciągle miksując. Przelać całość  do garnka i cały czas mieszając zagotować do zgęstnienia masy. Zdjąć garnek z kuchenki i wymieszać  z ekstraktem z wanilii. Ostudzić, przykryć i pozostawić na noc w lodówce.

Przed samym nałożeniem kremu:
Ubić śmietanę, do ubitej dodać serek mascarpone i zmiksować całość. Masę śmietanową dodawać partiami do kremu jajecznego, cały czas miksując. 

Frużelina malinowa:
W garnku podgrzewać maliny wymieszane z cukrem, do momentu ich całkowitego rozpuszczenia. Dodać wodę z mąką, wymieszać, zagotować i zdjąć z palnika. Rozpuszczoną żelatynę powoli wmieszać do owoców, uważając, by nie wytworzyły się grudki. Schłodzić.

Montaż tortu:
Gotowy krem nakładać na blaty bezowe, włącznie z wierzchnim blatem. Na środkową warstwę kremu nałożyć frużelinę malinową. Wierzch tortu ozdobić frużeliną, tworząc serca. Tort wstawić do zamrażarki na  cnajmniej 4 godziny, a najlepiej na całą noc. Na godzinę przed podaniem wyjąć z zamrażarki i ozdobić świeżymi truskawkami.

Smacznego :)