poniedziałek, 9 lutego 2015

Walentynkowa czekoladowa koronka wypełniona musem kokosowym

 
Z okazji nadchodzących Walentynek proponuję Wam wykonanie takiej oto czekoladowej koronki, którą później można wypełnić ulubionym kremem. Ja użyłam kremu na bazie serka mascarpone i bitej śmietany z dodatkiem zdrowego tłuszczu kokosowego. Pomiędzy dwie warstwy kremu ułożyłam masę ciasteczkową (ze zblendowanych z masłem maślanych ciastek) oraz konfiturę wiśniową. 
Jednak, nie ma co ukrywać, clou tego deseru stanowi czekoladowa koronka, wykonana z czekolady gorzkiej oraz białej, którą po roztopieniu wymieszałam z żelowym czerwonym barwnikiem. Jak skonstruować taką koronkę pisałam tutaj. Taki deser na zakończenie romantycznej kolacji z pewnością zrobi wrażenie. Polecam!




poniedziałek, 12 stycznia 2015

Makaroniki z orzechów laskowych

Czy ktoś nie lubi makaroników? Jak do tej pory nie spotkałam takiej osoby. Chrupiacy wierzch i miękki, ciągnący środek... tym ciastkom nie można się oprzeć. Najczęściej wykonywane są z użyciem mąki migdałowej, jednak każda inna mąka orzechowa także się tutaj sprawdzi. Jak dla mnie prezentowana wersja z orzechów laskowych jest najlepsza, może dlatego, że lubię smak tych orzechów, zwłaszcza lekko podpieczonych. Krem kawowy pasuje tutaj doskonale. Polecam do wypróbowania!

Składniki (na 48 szt. złożonych makaroników):

300 g orzechów laskowych
300 g cukru pudru
240 g białek (podzielonych na 120 g + 120 g)
370 g cukru (podzielonych na 300 g + 70 g)
100 ml wody

Krem:
250 g serka mascarpone
100 ml śmietanki kremówki
2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej
3 łyżki cukru pudru
Wykonanie:

Makaroniki:
Orzechy umieścić w nagrzanym do tem. 170 st. piekarniku na ok. 10 min., po tym czasie ściągnąć z nich skórkę, umieścić w blenderze razem z cukrem pudrem i zblendować na mąkę. Do zblendowanych z cukrem pudrem orzechów dodać 120 g białka, dokładnie wymieszać.
300 g cukru umieścić w garnku, dodać 100 ml wody, podgrzewać do temp. 118 st. C (najlepiej używać termometru cukierniczego). Kiedy temperatura osiągnie 100 st. C, zacząć ubijać pozostałe białka (120 g) na sztywo, następnie dodawać po łyżce pozostałego cukru (70 g) ciągle miksując. Kiedy syrop cukrowy osiągnie 118 st. C cienkim strumieniem wlewać go do ubitych białek nieprzerywając miksowania. Następnie ubijać powstałą bezę włoską do jej wystudzenia (ok. 8 min). Wystudzoną bezę włoską wymieszać z masą orzechową w trzech turach. Nie należy mieszać zbyt długo, ponieważ masa stanie się zbyt rzadka i rozleje sie, co będzie skutkowało tym, że makaroniki się nie udadzą. 
Nakładać na blaszki wyłożone papierem do pieczenia, pozostawiając między nimi spore odstępy. Pozostawić do wysuszenia, do momentu utworzenia na wierzchu cienkiej skorupki 
(po dotknięciu nie powinna się kleić). Piec w piekarniku nagrzanym do temperatury 160 st. C przez 15 min. (funkcja- termoobieg). Po tym czasie wyjąc z piekarnika i wystudzić, ostrożnie ściągać z pergaminu. Przekładać kremem.

Krem:
Do kawy dodać kilka kropel gorącej wody, wymieszać. Śmietankę kremówkę ubić z cukrem pudrem na sztywno, dodać serek mascarpone oraz kawę, połączyć składniki.



Smacznego!

niedziela, 4 stycznia 2015

Czekoladowa koronka jako ozdoba ciasta

 Ostatnio przy ozdabianiu ciast lubię korzystać z czekolady. Mam z tego niezłą zabawę, a i efekty wizualne są fanastyczne. To co cenię w ciastach, to ich zrównoważony smak, ale też piękny wygląd. Czekoladowe ozdoby wpływają z pewnością na ten drugi element, chociaż niejednokrotnie wprowadzają ciasto również na wyższy poziom smaku. Do tego typu dekoracji jak tutaj, użyłam czekolady deserowej przeznaczonej do gotowania i pieczenia oraz pergaminu, na którym wcześniej narysowałam szablon. Na ten szablon wyciskałam roztopioną w mikrofalówce czekoladę. Chwilę odczekłam, aby czekolada lekko zastygła i nie rozmazywała się przy nakładaniu, po czym szablonem z nałożonym wzorem czekoladowym otoczyłam torcik. Kiedy czekolada całkowicie zastygła, zdjęłam pergamin (bez obaw - zdejmuje się świetnie), a efekt pozostał jak na załączonych zdjęciach.  

niedziela, 28 grudnia 2014

Łosoś marynowany w buraczkach i chrzanie

Świetna przystawka na zbliżające się imprezy sylwestrowe. Nie wymagająca zbyt dużego nakładu pracy. Łososia wg tego przepisu zrobiłam na Święta. Dobrze prezentował się na świątecznym stole i świetnie smakował, zwłaszcza na ciemnym chlebie posmarowanym delikatnym serkiem. I właśnie w ten sposób, na takich kanapeczkach polecam go do podania.

Składniki:
1 kg filetu z łososia ze skórą

Na marynatę:
100 g buraków, obranych ze skóry i startych na tarce
100 g chrzanu, obranych ze skóry i startych na tarce
100 g soli
150 g cukru pudru
1 łyżka czarnego pieprzu (najlepiej świeżo utłuczonego)
1 łyżka ziaren kopru włoskiego

Wykonanie:
Składniki marynaty mieszamy i nakładamy na filet z łososia, ułożonego skórą do dołu i umieszczonego w dużym naczyniu. Na łososia z marynatą nakładamy folię spożywczą i wkładamy do lodówki na 3 dni. Po tym czasie marynatę zdejmujemy z łososia, filet myjemy, osuszamy i kroimy na cienkie plastry bez skóry.

Smacznego!

środa, 24 grudnia 2014

Wesołych Świąt 2014!



Życzę Wam zdrowych, wesołych 

Świąt Bożego Narodzenia, 

miłości i wzajemnej życzliwości 

oraz 

pyszności na świątecznych stołach!



Ania, Agusia, bardzo dziękuję za pyszne prezenty :)


niedziela, 16 listopada 2014

Urodzinowy tort karmelowy

Już jakiś czas z wyprzedniem przed swoimi urodzinami moje córeczki wymyślają jaki tort będą chciały na swoją urodzinową imprezę. Pomysły mają z górej półki, jeśli chodzi o poziom trudności wykonania, więc nie mam tak łatwo z realizacją :) Pozostaje mi podejść do zadania jak do wyzwania, zakasać rękawy i... no właśnie, bawić się w lepienie figurek i innych cukrowych kształtów. Tematyka oscyluje wokół popularnych bajek. Po tym oto torcie, można się domyśleć jaka bajka jest teraz ulubioną, zresztą nie tylko dzieciaków. "Pingwiny z Madagaskaru" wciągają również tych trochę większych, wiem coś na ten temat :) Jak wyszedł tort widać na załączonym obrazku, córeczka była zachwycona. Wnętrze tortu to kakaowe placki przełożone kremem karmelowym z dodatkiem konfitury porzeczkowej.

niedziela, 2 listopada 2014

Drożdżówki z ciasta brioszkowego

Bułeczki na śniadanie. Ciasto przygotowuję wieczorem, dzień wcześniej. Rano wstaję, zawijam bułeczki i piekę. Rewelacyjne do porannej kawy. Ciasto brioszkowe zapewnia drożdżówkom delikatny smak, one wprost rozpływają się w ustach :) Tym razem jako nadzienie występują jabłka oraz twaróg z moją ulubioną skórką pomarańczową. Trudno zdecydować się, z którym nadzieniem są lepsze, mi smakowały z obydwoma. Bardzo polecam!

Przepis na ciasto brioszkowe znajdziecie tutaj.


Nadzienie na 15 bułeczek jabłkowych:
3 jabłka
1/2 szkl. cukru trzcinowego demerara
1 łyżeczka cynamonu

Wykonanie:
Jabłka obrać, wykroić gniazda nasienne, utrzeć na tarce o dużych oczkach. Dusić z cukrem i cynamonem ok. 20 mnin. Ostudzić.
Z połowy ciasta odrywać małe porcje, formować kuleczki wilkości dużego orzecha włoskiego, następnie placuszki, nadziewać je farszem jabłkowym, zlepić brzegi placuszków, formując bułeczki.
Pozostawić do wyrośnięcia 1,5 h. Posmarować roztrzepanym jajkiem, wierzch posypać cynamonem. Piec ok. 8-10 min. w temperaturze 190 st. C lub do czasu zrumienienia skórki.


Nadzienie serowe (16 bułeczek):
400 g twarogu półtłustego
1 jajko
3/4 szkl. cukru trzcinowego demerara
1 cukier waniliowy
skórka pomarańczowa (ok. 2 łyżek)

Wykonanie:
Wszystkie składniki dokładnie połączyć. Pozostałą połowę ciasta rozwałkować na wielkość blaszki od piekarnika. Ciasto posmarować farszem serowym. Dłuższego boki ciasta złożyć do środka, tak aby się spotkały pośrodku. Pokroić ciasto w miejscu złączenia dłuższych boków na dwie części. Każdą połówkę kroić w poprzek na paski (bęxdzie ich ok. 8 z połówki). Odstawić do wyrośnięcia na 1,5 h. Posmarować roztrzepanym jajkiem, wierzch posypać cynamonem. Piec ok. 15 min. w temperaturze 190 st. C lub do czasu zrumienienia skórki.

Smacznego!