Na ten weekend proponuję eklery, jak z tego przepisu. W tych pominęłam kruszonkę i dodałam truskawki, co zupełnie zmieniło ich smak. I te i tamte są niebiańskie, ale ponieważ sezon truskawkowy w pełni, tym razem stawiam na te z truskawkami. Koniecznie do wypróbowania!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ciasto parzone. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ciasto parzone. Pokaż wszystkie posty
sobota, 20 czerwca 2015
niedziela, 26 października 2014
Eklery jak z Pushkin Cafe
Niedawno podbne, tyle, że ptysie jadłam w jednej z warszawskich cukierni, miały jednak inny wsad, a mianowicie karmelowy. Były pyszne. Niesamowity smak dawała otaczająca ptysie kruszonka. Przypomniałam sobie, że przepis na podobne widziałam już na jednym z blogów. Nie myliłam się. Okazało się, że są one serwowane w słynnej cukierni Pushkin Cafe, a autorem przepisu jest utalentowany cukiernik Emanuel Ryon. Nie czekalam długo z ich wykonaniem. Eklery są niesamowite, kruszonka nadaje im całkowicie innego wymiaru smaku, krem jest lekko winny i świetnie się tutaj wpasowuje. Poezja smaku. Polecam!
Przepis cytuję za Lo.
Składniki
Kruszonka:
125
g mąki
125
g cukru demerara
1
g cukru z prawdziwą wanilią
100
g miękkiego masła
Ciasto
ptysiowe:
50
g masła
5
g naturalnej esencji z wanilii
115
ml mleka
2
g soli
3
całe jajka
80
g mąki pszennej
6
łyżek (80 g) gęstej lekko kwaśnej śmietany crème fraîche*
140
g tłustego twarogu
40
g śmietanki kremówki 36 %
40
g cukru pudru
50
g masła
2
g naturalnej esencji z wanilii
Wykonanie:
Kruszonka
Zmiksować masło z
cukrem i wanilią na gładką masę. Dodać mąkę i ponownie
zmiksować do połączenia się składników. Ciasto położyć
pomiędzy dwie warstwy papieru do pieczenia. Rozwałkować na grubość
2 mm. Zdjąć wierzchnią warstwę papieru i pokroić ciasto ostrym
nożem na pasy szerokości 2 cm i długości 10 cm. Ponownie przykryć
papierem i wstawić do lodówki do schłodzenia i stwardnienia
ciasta.
Ciasto
ptysiowe
Mleko zagotować
z solą, wanilią i masłem. Do gorącego mleka wsypać (na raz) mąkę
i mieszać całość drewnianą łyżką do utworzenia się z ciasta
kuli. Ciasto przełożyć do miski miksera i cały czas miksując
dodawać po jednym jajku. Kiedy ciasto jest wymieszane, przełożyć
je do rękawa cukierniczego z okrągłą końcówką w rozmiarze 10
(średnica 1 cm). Z ciasta wyciskać na płaską blachę wyłożona
papierem do pieczenia 12 cm wężyki. Na każdy wężyk położyć
schłodzony prostokąt z kruchego ciasta. Blachę wstawić do
piekarnika nagrzanego do 250 stopni C na 5 minut. Po tym czasie
zmniejszyć temperaturę do 180 stopni i piec jeszcze 15-20 minut.
Eklerki powinny mocno urosnąć,a na wierzchu mieć zrumienioną na
jasny brąz kruszonkę, która powinna pokrywać wierzchnią warstwę
eklera. Upieczone eklery przełożyć na kratkę do wystudzenia, a
następnie końcówką cukierniczą do rękawa zrobić od spodu
eklery po dwa otwory. Otwory powinny znajdować się po
przeciwległych końcach spodu eklery. Przez te otwory eklery będą
nadziewane przy pomocy rękawa cukierniczego.
Krem
twarogowy
Masło
zmiksować z przesianym cukrem pudrem i wanilią na gładką i jasną
masę. Dodać twaróg i crème fraîche. Wymieszać delikatnie
szpatułką. Ubić kremówkę na sztywno. Dodać ją do masy serowej
i delikatnie wymieszać szpatułką. Masą nadziewać eklery przez
otwory w ich spodniej części przy pomocy rękawa cukierniczego.
*
crème fraîche - francuska, lekko kwaśna śmietana o zawartości
tłuszczu 35 %. W zastępstwie mieszam dzień wcześniej słodką
śmietanę 36 % z 2 łyżkami kwaśnej śmietany 22% i pozostawiam
pod przykryciem na noc w ciepłym miejscu. Później przechowuję ją
w lodówce.
Smacznego!
poniedziałek, 22 lipca 2013
Ptysie z kremem porzeczkowym
Sama się ostatnio zdziwiłam, że na
blogu nie zamieściłam dotąd przepisu na ptysie, skąd moje
zdziwienie?, ano stąd, że te smakowite ciastka piekę dosyć
często. No cóż, powód może być tylko jeden: kiedy chcę
sfotografować obiekt, jego już nie ma :D Tak, muszę przyznać, że
lubimy ptysie, do największego łasuchowstwa przyznaję się
osobiście, chociaż zauważyłam, że ostatnio mam silną
konkurencję :) Tym razem jednak ptysi
zrobiłam podwójną porcję, więc mój obiekt westchnień
kulinarnych na spokojnie mogłam sfotografować, czego efekty możecie
podziwiać :) Ptysie po raz pierwszy
połączyłam z kremem z czarnej porzeczki. Do tej pory nadziewałam
je kremem waniliowym (krem patisserie połączony ze śmietanką
kremówką). Oba kremy są wspaniałe, ale jako zwolenniczka kremów
kwaskowych, przy tym z czarnej porzeczki przepadłam z kretesem :) Bardzo polecam!
Składniki (podwójna porcja, ok.
48 ptysi):
Ciasto ptysiowe:
1 margaryna
2 szklanki wody
2 szklanki mąki
10 jajek
Krem porzeczkowy:
1 l śmietanki kremowej 36%
Frużelina z czarnej porzeczki (ilość
z 500 g porzeczek)
Cukier puder wg uznania
Frużelina z czarnej porzeczki:
500 g czarnej porzeczki
1 szkl. cukru
2 łyżeczki mąki ziemniaczanej
wymieszanej z niewielka ilością wody (ok. 2 łyżki)
4 łyżeczki żelatyny rozpuszczonej w
niewielkiej ilości wody
Wykonanie:
Ciasto ptysiowe:
Margarynę i wodę umieścić w garnku,
garnek na palniku, podgrzewać do momentu rozpuszczenia margaryny.
Dodać mąkę i mieszać dosyć szybkimi ruchami, aby nie utworzyły
się grudki. Mieszać do momentu, aż ciasto będzie odstawało od
ścianek garnka.
Odstawić do ostygnięcia.
Do ostudzonego ciasta wbijać po jednym
jajku, po każdym wbitym jajku mieszać ciasto do momentu, aż jajko
dokładnie połączy się z ciastem i tak postępować przy kolejnych
pozostałych jajkach.
Ciasto nakładać na wyłożone
papierem do pieczenia blaszki, formując ptysie. Piec ok. 40 min. w
piekarniku nagrzanym do temp. 180 st. C. Po tym czasie wyjąć i
ostudzić.
Krem porzeczkowy:
Śmietanę ubić na sztywno, dodać
frużelinę i cukier, zmiksować.
Frużelina z czarnej porzeczki:
Porzeczki oczyścić, umieścić w
garnku razem z cukrem, postawić na palniku i podgrzewać do momentu
rozgotowania się porzeczek. Po tym czasie porzeczki przetrzeć przez
gęste sitko. (dzięki temu odrzucone zostaną pestki). Przetarte
porzeczki (pozbawione pestek) ponownie postawić na palniku,
zagotować, dodać mąkę ziemniaczaną, wymieszać energicznymi
ruchami. Napęczniałą żelatynę podgrzać na „wolnym gazie” do
momentu jej rozpuszczenia. Kilka łyżek przetartych porzeczek dodać
do rozpuszczonej żelatyny i dokładnie wymieszać, następnie
połączyć z pozostałymi porzeczkami i ponownie dokładnie
wymieszać. Ostudzić. Po ostudzeniu umieścić w lodówce na kilka
godzin, aby frużelina stężała.
Montaż ptysi:
W ptysiach odkroić ich górną część.
Przy pomocy tuby nakładać krem z czarnej porzeczki na dolną część
ptysia, przykryć górną częścią.
Smacznego!
Subskrybuj:
Posty (Atom)