Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ciasto kruche. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ciasto kruche. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 1 kwietnia 2014

Ciastka czekoladowo - migdałowe z pralinowym nadzieniem

Tym ciastkom trudno się oprzeć. Kruche, rozpływające się w ustach, mocno czekoladowe, w dodatku z pralinowym nadzieniem... Niczego więcej nie napiszę, myślę, że słowa są zbędne w tym przypadku :) Spróbujcie je wykonać i delektucie się ich smakiem:)

Składniki: 
150 g mąki
100 g zmielonych na mąkę migdałów
3 łyżki kakao
60 g cukru pudru
125 g masła
1 jajko

Wykonanie:
Wszystkie składniki zagnieść na jednolite ciasto. Uformować rulon o takiej wielkości jakiej chcecie uzyskać ciastka po pokrojeniu. Rulon z ciasta umieścić na 1 godzinę w lodówce. Po tym czasie kroić na ciastka o szerokości ok. 4 mm. Układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia (ciastka nie rosną). Piec w piekarniku nagrzanym do tem. 160 st. C (termoobieg) lub 180 st. C (pieczenie konwekcyjne) przez 15 min.
Przekładać nutellą lub rozpuszczoną czekoladą. Ozdobić kleksami rozpuszczonej czokolady oraz migdałem.

Smacznego!


wtorek, 2 kwietnia 2013

Mazurek żurawionowo-czekoladowy




















Pozostając w dalszym ciągu w klimatach świątecznych i mając nadzieję na rychłą poprawę pogody - przepis na mazurek z motywem wiosennym. Mazurek jest słodko-kwaśny (takie ciasta lubię), żurawina równoważy smak słodkiej czekolady, ciasto jest miękkie, rozpływające się w ustach. Bardzo polecam!

Składniki:
Spód:
75 g zmielonych migdałów
40 g cukru pudru
60 g masła
90 g mąki
½ łyżeczki proszku do pieczenia
2 łyżki śmietany (30 g)
1 żółtko

Warstwa żurawinowa:
340 g mrożonej żurawiny
4 łyżki miodu
½ szkl. czerwonego wina
½ łyżeczki cynamonu
4 łyżki cukru pudru
1 łyżka masła

Warstwa czekoladowa:
300 g mleka skondensowanego słodkiego
200 g czekolady gorzkiej

Wykonanie:

Spód:
Z podanych składników zagnieść ciasto. Gotowe ciasto wstawić do lodówki na 1 godzinę. Po tym czasie rozwałkować ciasto i przełożyć do foremki o wymiarach 26x22 cm wyłożonej pergaminem. Piec 20 minut w 175 stopniach bez nawiewu. Pozostawić do ostygnięcia.

Warstwa żurawinowa:
W czasie, gdy ciasto schładza się w lodówce, do garnka przełożyć żurawinę, zalewać ją miodem i winem, dodać cynamon. Wymieszać dokładnie i gotować na średnim ogniu. Gdy żurawina zacznie pękać, zmniejszyć ogień, mieszać dokładnie i gotować, aż soki wyparują niemal całkowicie. Uważać, aby nie przypalić. Gdy żurawina zgęstnieje, zblendować. Powstały mus posłodzić i gotować jeszcze przez chwilę na małym ogniu, mieszać. Zdjąć z kuchenki i dodać masło, mieszać do rozpuszczenia. Pozostawić do przestudzenia przez 10-15 minut. Wylać na upieczony spód. Wstawić do lodówki.

Warstwa czekoladowa:
W garnku wymieszać skondensowane mleko i połamaną na kawałki czekoladę. Mieszając, gotować na małym ogniu do czasu, aż masa stanie się jednolita. Odstawić na chwilę do lekkiego przestudzenia. Rozprowadzić na cieście i wstawić do lodówki. Mniej więcej po 3 godzinach ciasto jest gotowe. 

Smacznego! 

Przepis pochodzi z tego bloga.

sobota, 16 marca 2013

Kremówka


Do upieczenia kremówki natchnęła mnie znajoma, która stwierdziła, że to jej ulubione ciasto, a kiedy tylko ma taką okazję, to sprowadza kremówki z Krakowa, które nie mają sobie równych. Przypomniałam sobie stary przepis, z mojego przepastnego zeszytu kulinarnego, z którego dawnymi czasy korzystałam dosyć często. Kremówka z tego przepisu bardzo nam smakowała, więc stwierdziłam, że trzeba ją sobie przypomnieć. No cóż, będę nieskromna, ale stwierdzam, że moja kremówka śmiało może stanąć w konkury z tą krakowską. Bardzo kruche, delikatne ciasto, pyszny krem i lekka, ubita na sztywno śmietana tworzą pyszną całość. Bardzo polecam!

Składniki:

Ciasto:
2,5 szkl. mąki (użyłam krupczatki)
1 margaryna
1/2 szkl. śmietany (użyłam 18%)

Krem budyniowy:
1 l mleka
1 szk. cukru (niepełna)
1 szkl. mąki
2 cukry waniliowe
3 żółtka

Krem śmietanowy:
800 ml śmietany kremówki 36%
2 łyżki cukru pudru

Wykonanie:

Ciasto:
Z podanych składników zagnieść ciasto. Gotowe ciasto umieścić w lodówce na ok. 1,5 godziny.
Po tym czasie ciasto podzielić na dwie równe części. Z papieru do pieczenia wyciąć 2 arkusze dopasowane do blaszek z piekarnika. Na arkuszach papieru rozwałkować ciasto, umieścić je na blaszkach. Blaszki umieścić w piekarniku nagrzanym do 180 st. C i piec ok. 20 min, do uzyskania złotego koloru. Upieczone ciasto wyjąć i ostudzić.

Krem budyniowy:
1/2 l mleka zagotować z cukrem i cukrem pudrem. 
1/2 l mleka zmiksować z mąką i żółtkami na jednolitą masę.
Zagotowane mleko z cukrem wlać do masy mleczno-mączno-żółtkowej i całość gotować ciągle mieszając, aż do momentu zgęstnienia kremu. Gotowy krem ostudzić.




Krem śmietanowy:
Śmietanę zmiksować z cukrem na sztywno.

Montaż kremówki:

Na pierwszym płacie ciasta umieścić krem budyniowy, następnie krem śmietanowy, na całość delikatnie zsunąć drugi płat ciasta (należy uważać, ponieważ ciasto jest bardzo kruche, ale nic nie szkodzi jeśli ciasto popęka przy nakładaniu, nie ma to wpływu na smak ciasta :).
Kremówkę posypać cukrem pudrem.

Smacznego!

niedziela, 9 grudnia 2012

Aromatyczne ciasteczka na Święta Bożego Narodzenia

         Oczekiwanie na Święta Bożego Narodzenia to dla mnie ulubiony czas. Na zewnątrz biało, ulice ozdobione świątecznymi iluminacjami, w sklepach świąteczne melodie i ozdoby, czas aby i na blogu zagościł nastrój bożonarodzeniowy. 
         Do tych Świąt przygotowuję się zwykle kilka tygodni wcześniej, robię dojrzewające ciasto na pierniki, które czeka na swoją kolej w lodówce, wertuję internet i książki kulinarne w poszukiwaniu ciekawych przepisów, robię rozpoznanie produktowe w sklepach. Planów na świąteczne potrawy mam zawsze sporo, weryfikuje je później czas, a dokładniej jego brak, np. odkąd pamiętam zawsze w planach na Wigilię miałam kutię, ale jeszcze do tej pory nie udało mi się jej zrobić, może teraz będzie inaczej, no cóż, zobaczymy. 
         Dzisiaj proponuję szybkie, maślane ciasteczka z jabłkami, skórką pomarańczową i rodzynkami. To takie małe szarlotki w świątecznej formie. Są kruche i przez dodatek skórki pomarańczowej, bardzo aromatyczne. Polecam!

Składniki:

Ciasto:
400 g mąki (200g pszennej/200 g krupczatki)
200 g masła
100 g cukru pudru
2 żółtka
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
2 łyżki mleka

Ponadto:
8 małych jabłek lub 6 dużych (obranych i startych na tarce - grubych oczkach)
2 łyżki skórki pomarańczowej (najlepiej kandyzowanej)
6 łyżek cukru
100 g rodzynek (chwilę pogotowanych w wodzie)
esencja pomarańczowa - kilka kropel

Wykonanie:

Wszystkie składniki ciasta szybko zagnieść. Rozwałkować na grubość ok. 1/2 cm, wykrawać dowolne kształty i układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia.
Jabłka wymieszać z cukrem, skórką pomarańczową, rodzynkami oraz esencją, układać na ciastkach. Umieścić w piekarniku nagrzanym do 170 st. C i piec 20 min.

Smacznego!

sobota, 26 maja 2012

Szarlotka

 Jestem zwolenniczką tatrzańskich wędrówek. Mój studencki czas obfitował w wypady w nasze polskie góry, najczęściej były one dokładnie zaplanowane, ale zdarzały się też zupełnie spontaniczne.  Górskie wędrówki stanowiły zawsze świetne doładowanie energetycznych akumulatorów. Niestety, coraz rzadziej odwiedzam ten zakątek Polski, czego bardzo żałuję. Przyznaję się, że brakuje mi zwłaszcza tych chwil, kiedy po długiej, męczącej wędrówce zatrzymywaliśmy się w schronisku, zamawialiśmy dużą porcję serwowanej tam szarlotki i zajadaliśmy ją spoglądając na piękne krajobrazy. Przepis na dzisiejszą szarlotkę znalazłam na tym blogu. Autorka nazwała ją "Szarotką spod samiuśkich Tater" i to skusiło mnie do jej wypróbowania. Ciekawa byłam, czy smakuje jak ta schroniskowa. No cóż, jej smak nie zawodzi, szarotka jest pyszna, ciasto jest maślane i bardzo kruche, jabłka w połączeniu z cynamonem - mniam, a czy smakuje tak samo jak ta tatrzańska?, jest dużo lepsza, mimo to z chęcią zamieniłabym ją na tamtą, jedzoną przy słonecznej pogodzie, przy tatrzańskim schronisku :). Moim dzieciom smakuje śpiewająco. Bardzo polecam!

Składniki:
400 g mąki (u mnie pszenna typ 650)
0,4 szkl. cukru pudru
200 g masła
2 żółtka
1 i 3/4 łyżeczki proszku do pieczenia
2 łyżki kwaśnej, gęstej śmietany

1,5 kg jabłek (najlepiej szara reneta)
cynamon
cukier wg uznania
Wykonanie:
Wszystkie składniki umieścić w naczyniu i zagnieść na gładkie ciasto. Odłożyć 2/3 ciasta na spód, wyłożyć nim formę o wymiarach 25 x 40 cm, ponakłuwać i wstawić do lodówki na około pół godziny. Resztę ciasta również włożyć do lodówki.

Jabłka obrać, pokroić w ćwiartki, usunąć gniazda nasienne i zetrzeć na tartce na cienkie plastry. Wymieszać z cynamonem i cukrem.

Formę z ciastem wyjąć z lodówki i wstawić do piekarnika nagrzanego do temperatury 180ºC. Po 15 min wyjąć, wyłożyć na podpieczony spód jabłka, na wierzch zetrzeć pozostałą część ciasta i piec przez 1 godzinę w temperaturze 180ºC. Upieczoną szarlotkę posypać cukrem pudrem.

Smacznego!

czwartek, 17 maja 2012

Ciasto z musem rabarbarowym pod bezową chmurką

Rabarbar jest owocem, czy warzywem? – okazuje się, że warzywem, chociaż najczęściej stosujemy go w słodkich potrawach – ciastach, leguminach czy do produkcji dżemu  lub kompotu. Ciekawostką jest, że w rabarbarze jadalne są wyłącznie łodygi i niech nam nie przyjdzie do głowy wykorzystanie jego liści, ponieważ są one mocno trujące. Rabarbar jest niskokaloryczny, bogaty w cenne składniki mineralne, znany jest również ze swoich właściwości przeczyszczających. Niestety, zawiera kwas szczawiowy, który osłabia kości i zęby oraz powoduje odkładanie się kamieni nerkowych. Obróbka cieplna rabarbaru powoduje na szczęście rozkładanie tego szkodliwego kwasu. Pod wpływem wysokiej temperatury wzmacniają się również właściwości przeciwnowotworowe rabarbaru - posiada on polifenole, które mogą nieść pomoc w zwalczaniu komórek rakowych. Jeśli więc jemy rabarbar to niech on będzie w postaci gotowanej, pieczonej lub duszonej.
Rabarbar z powodzeniem możemy wykorzystywać w potrawach wytrawnych, jednak moja pierwsza propozycja z jego użyciem jest na słodko. To ciasto jest czymś w rodzaju wielowarstwowej tarty owocowej: delikatny krem waniliowy, mus rabarbarowy i słodka beza, a to wszystko na kruchym, lekko migdałowym spodzie. Mus rabarbarowy przełamuje tutaj słodycz pozostałych warstw i sprawia, że całość smakuje wyśmienicie. Bardzo polecam do wypróbowania.

Składniki

Kruche ciasto na spód:
150 g mąki
100 g mąki migdałowej
150 g masła (w temperaturze pokojowej)
50 g cukru pudru
2 żółtka
szczypta soli

Krem waniliowy:
2 jajka
200 g śmietanki 30-36%
80 g śmietany 9%
½ szkl. cukru pudru
ekstrakt waniliowy
1 łyżka mąki pszennej

Mus rabarbarowy:
750 g rabarbaru
cukier – wg uznania (ok. ½ - ¾  szkl.)
3 łyżki skrobi ziemniaczanej lub kukurydzianej

Beza:
3 białka
200 g drobnego cukru

Wykonanie spodu:
Wszystkie składki umieścić w naczyniu i zagnieść. Wylepić nim spód i boki tortownicy (do ¾ wysokości boków tortownicy). Użyłam tortownicy o średnicy 24 cm. Wstawić na 1 h do lodówki. Po tym czasie schłodzone ciasto ponakłuwać, przykryć papierem do pieczenia, obciążyć fasolą, ryżem lub kulkami ceramicznymi i podpiec przez 15 min. w piekarniku nagrzanym do temperatury 190ºC. Po tym czasie usunąć papier z obciążeniem i podpiekać jeszcze przez ok. 7 min.

Wykonanie kremu waniliowego:
Wszystkie składniki umieścić w naczyniu i zmiksować na gładki krem, następnie wylać na podpieczony spód i piec przez 25 min w temperaturze 180ºC. Wyjąć z piekarnika i ostudzić.

Wykonanie musu rabarbarowego:
Rabarbar umyć i pokroić na kawałki, umieścić w garnku, dodać cukier i smażyć do czasu, aż rabarbar rozpadnie się. Skrobię wymieszać z wodą i zagęścić mus rabarbarowy. Pozostawić do ostygnięcia.

Wykonanie bezy:
Białka ubić na sztywno, następnie dodawać po 1 łyżce cukru ciągle ubijając, w ten sposób wykorzystać całą ilość cukru. Ubitą masę wyłożyć na papier do pieczenia umieszczony na blaszce (papier do pieczenia należy wyciąć w kształcie koła o średnicy 24 cm – beza musi wielkością pasować do pozostałych części ciasta). Wstawić do piekarnika nagrzanego do temperatury 120ºC na 90 min. Po tym czasie bezę wyjąć i ostudzić.

Montaż ciasta:
Na spód z masą waniliową wyłożyć mus rabarbarowy, a na wierzch bezę.

Smacznego!