Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przystawki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przystawki. Pokaż wszystkie posty

sobota, 5 marca 2016

Naleśniki jaglane z pasztetem wegetariańskim


Tęsknię za słońcem i ciepłem, za truskawkami, czereśniami i młodymi warzywami. Myślami jestem w okresie wiosennym, do tego stopnia, że ubieram lżejsze buty, kiedy tylko zobaczę, że wyszło słońce, a później marznę w stopy, bo okazuje się, że wcale nie jest tak ciepło, jakby się mogło wydawać. W kuchni wracam do lżejszych przepisów, przygotowujących sylwetkę do cieńszych ubrań, do zup przyrządzonych na oliwie lub oleju kokosowym, do wegeteriańskich pasztetów. Dzisiaj przepis na jeden z nich. 
W pasztecie wyraźnie wyczuwalny jest świeży imbir. Lekko słodkawy smak zawdzięcza marchewce, natomiast dzięki kaszy jaglanej i cieciorce to sycące danie. W dodatku z naleśnikami jaglanymi wychodzi smakowita, lekka potrawa, która zaspokoi Wasz głód na kilka godzin. Jeszcze garść sałaty dla urozmaicenia tekstury i wzbogacenia smaku i oderwać się nie można :) Polecam!!!

Przepis zaczerpnęłam z Kwesti smaku. 


 Składniki na naleśniki:

115 g mąki jaglanej
300 ml mleka
2 jajka
30ml oliwy
szczypta soli

Wszystkie składniki zmiksować do uzyskania jednolitej masy. Ciasto odstawić na 15 min. Po tym czasie smażyć cienkie naleśniki (u mnie na dużej patelni wyszło 9 szt.)

Składniki na pasztet

1 cebula
2 łyżki oliwy
1 ząbek czosnku
500 g marchewki
650 ml wody lub bulionu jarzynowego
1 szkl. soczewicy czerwonej
1/3 szkl. kaszy jaglanej
1 łyżka startego imbiru
1/3 łyżeczki ostrej papryki w proszku
250 g ugotowanej ciecierzycy
3 łyżki pasty tahiny
2 jajka
sól, pieprz

Wykonanie:

Cebulę pokroić w kostkę, usmażyć na oliwie do miękkości, dodać posiekany czosnek, obraną i stertą na grubych oczkach marchewkę oraz połowę imbiru. Dusić przez ok. 10 min często mieszając.
Wlać 250 ml wody lub bulionu i dusić kolejne 15 min. Dodać soczewicę oraz kaszę jaglaną, wlać resztę wody lub bulionu, doprawić solą i pieprzem, dusić kolejne ok. 15 min, do czasu wchłonięcia całości płynu. Ostudzić. Całość zmiksować z ciecierzycą, resztą imbiru, ostrą papryką oraz pastą tahiną na w miarę jednolitą masę. W razie potrzeby doprawić solą i pieprzem. Dodać jajka i całość dokładnie wymieszać. Masę wyłożyć do formy wyłożnej papierem do pieczenia i piec przez 1 godzinę w piekarniku nagrzanym do 180 st. C.

Po ostudzeniu kroić w plastry i nakładać na przygotowane wcześniej naleśniki, rozsmarować i dodać do całości mieszankę sałat. Rolować i zjadać :)


Smacznego!

niedziela, 28 grudnia 2014

Łosoś marynowany w buraczkach i chrzanie

Świetna przystawka na zbliżające się imprezy sylwestrowe. Nie wymagająca zbyt dużego nakładu pracy. Łososia wg tego przepisu zrobiłam na Święta. Dobrze prezentował się na świątecznym stole i świetnie smakował, zwłaszcza na ciemnym chlebie posmarowanym delikatnym serkiem. I właśnie w ten sposób, na takich kanapeczkach polecam go do podania.

Składniki:
1 kg filetu z łososia ze skórą

Na marynatę:
100 g buraków, obranych ze skóry i startych na tarce
100 g chrzanu, obranych ze skóry i startych na tarce
100 g soli
150 g cukru pudru
1 łyżka czarnego pieprzu (najlepiej świeżo utłuczonego)
1 łyżka ziaren kopru włoskiego

Wykonanie:
Składniki marynaty mieszamy i nakładamy na filet z łososia, ułożonego skórą do dołu i umieszczonego w dużym naczyniu. Na łososia z marynatą nakładamy folię spożywczą i wkładamy do lodówki na 3 dni. Po tym czasie marynatę zdejmujemy z łososia, filet myjemy, osuszamy i kroimy na cienkie plastry bez skóry.

Smacznego!

wtorek, 22 lipca 2014

Patisony faszerowane warzywami z nutą lubczyku


Patisony do tej pory rzadko gościły w mojej kuchni, ale to się zmieni, ponieważ są to bardzo smaczne warzywa, w dodatku lekkostrawne i bogate w wiele witamin, m.in. C, B1, B2, PP, wapń, fosfor, żelazo, magnez. Mają delikatny smak. Skórka młodych patisonów jest cienka, więc nie ma potrzeby jej usuwać, a teraz właśnie dostępne są młode patisony, więc nie zwlekajcie z ich zakupem. Przyrządzić je można na wiele sposobów: usmażyć, dodać do surówki, marynować, czy tak jak zrobiłam to ja z moimi: nadziewać. Polecam do tych warzyw farsz z papryki, pomidorów i cebuli wzbogacony czosnkiem i świeżym lubczykiem (oprócz wiadomych właściwości ;), daje niesamowity aromat). Dodatkowo użyłam cheddara, ponieważ przepadam za tym serem (chociaż bez niego danie będzie również smaczne). Faszerowane patisony podałam z młodymi ziemniaczkami i odpłynęłam :) Bardzo polecam!!!


Składniki:

4 młode patisony
3 żółte papryki
3 pomidoty
1 cebula
3 ząbki czosnku
1 gałązka świeżego lubczyku
sól, pieprz
kawałek cheddara
oliwa do podduszenia warzyw.

Wykonanie:
Z patisonów należy odciąć wierzchy i wydrążyć. Wnętrze patisonów pokroić w kostkę (nie przejmować się pestkami, w młodych patisonach są miękkie), również paprykę, cebulę, pomidory. Patelnię podlać oliwą i umieścić na niej pokrojone warzywa, dodać pokrojony czosnek oraz lubczyk, doprawić solą i pieprzem, dusić do miękkości.Warzywnym farszem nadziewać patisony, zetrzeć na wierzch farszu cheddar i przykryć odciętym wierzchem patisona. Nadziane warzywa umieścić w naczyniu żaroodpornym, podlać odrobiną wody, przykryć naczynie i całość umieścić w piekarniku nagrzanym do tem. 180 st. C. Piec ok. 35 min. do miękkości warzyw.


Smacznego!

poniedziałek, 24 lutego 2014

Placek z mąki z ciecierzycy


Zamiast węglowodanów lub skrobi, do obiadu polecam dodatek wysokobiałkowy, czyli toskański placek z mąki z ciecierzycy zwany cecina. Placek jest wyjątkowo prosty w przygotowaniu, składa się tylko z czterech składników: mąki z ciecierzycy, wody, oliwy i soli. Najważniejsze jednak jest to, że jest bardzo smaczny i jest ciekawym urozmaiceniem naszej codziennej diety. Koniecznie do wypróbowania!

Składniki:
300 g mąki z ciecierzycy
750 ml wody
2 łyżki oliwy extra vergin
3/4 łyżeczki soli

Wykonanie:
Do miski wlać wodę, dodać mąkę z ciecierzy, sól oraz oliwę. Dokładnie wszyskto połączyć. Odstawić na 1 h. Piekarnik rozgrzać do temperatury 240 st. C. Ciasto (będzie rzadkie) wylać na wysmarowaną blaszkę (od piekarnika). Piec 20 - 25 min. do zrumienienia.
Smacznego!

Inspiracja stąd.

piątek, 3 stycznia 2014

Kaszanka na przystawkę

Organizując przyjęcie, często zastanawiam się jaką przystawkę podać. Zależy mi na czymś zaskakującym, niebanalnym. Ostatnio dostałam pyszną, swojej roboty kaszankę i postanowiłam ją wykorzystać właśnie do przystawki, dodałam pieczonego bakłażana, pikantną pastę serowo - paprykową oraz pikle. Danie ozdobiłam porem oraz kiełkami rzodkiewki. Efekt smakowy (pod warunkiem, że macie dobrej jakości kaszankę) jest doskonały, wizualny także spełnił moje oczekiwania. 
W związku z tym, że rozpoczął się Karnawał, będziecie mieli sporo okazji aby wypróbować przepis. Bardzo Was do tego zachęcam!

Składniki (ilości składników zależne od ilości osób, którym serwujecie danie):
kaszanka (dobrej jakości)
bakłażan ugrillowany do miękkości z solą, pieprzem i papryką
pikle pokrojone w paski
por pokrojony w długie paski (szerokości jak na zdjęciu)
kiełki rzodkiewki

Na pastę:
3 papryki czerwone upieczone, z usuniętą skórką
100 g twarogu chudego
ząbek czosnku
3 łyżki soku z cytryny
pół papryczki chili drobno pokrojonej
sól, pieprz

Wykonanie:
Pasa:
Paprykę zblendowć razem z twarogiem i czosnkiem na gładką masę. Dodać przyprawy, papryczkę oraz sok z cytryny. Wszystko dokładnie połączyć.

Montaż przystawki:
Kaszankę pokroić na plastry, ułożyć na bakłażanie. Na bakłażan nałożyć łyżeczkę pasty, na pastę pikle pokrojone w paski. Paski pora wtykać w pastę tworząc łuki. Całość ozdobić kiełkami rzodkiewki.


Smacznego!

piątek, 30 sierpnia 2013

Kolejna propozycja do kosza piknikowego - naleśniki z ciasta fillo

Być może niektórzy z Was ostatni weekend wakacji spędzą na łonie natury, piknikując. Dzień jutrzejszy niesie taką możliwość, ponieważ zapowiada się słoneczna pogoda. Proponuję więc przygotować na tą okazję proste, szybkie i smaczne pieczone naleśniki z ciasta fillo. Nadzienie przygotowałam z 1/2 kg świeżego szpinaku i naleśników wyszło mi całkiem sporo, jednak nie wykorzystałam całego opakowania ciasta fillo, z reszty możecie upiec baklawę, tak jak ja to zrobiłam oraz również wpakować ją  do piknikowego kosza, będzie smakowitym deserem za zakończenie posiłku. Do nadzienia szpinakowego dodałam estragon, ale nie każdy lubi tą przyprawę, więc sami zdecydujcie, jakich przypraw tutaj użyjecie.  Potrawa nie jest kłopotliwa przy transporcie i wygodna przy spożywaniu, więc na piknik będzie "jak znalazł". Polecam!

Składniki (na 26 naleśników):
ok. 13 arkuszy ciasta fillo
oliwa

Nadzienie:
1/2 kg szpinaku
1/2 opakowania sera feta
3 ząbki czosnku
pieprz
sól (uważać z ilością, sama feta jest słona)
estragon (dla amatorów tej przyprawy)

Wykonanie:
Zamrożone ciasto fillo wcześniej rozmrozić. 

Szpinak umyć, pokroić i udusić na małej ilości oliwy, odparować wodę, dodać czosnek przepuszczony przez praskę, pokrojony w kostkę ser feta oraz przyprawy, wszystko razem przez chwilę poddusić. Odstawić do ostygnięcia.

Arkusze ciasta fillo rozciąć na połowę. Każdy arkusz smarować oliwą i nakładać nadzienie, następnie rolować, jak naleśniki, na koniec ponownie posmarować oliwą. Gotowe naleśniki ułożyć na blaszkach wyłożonych papierem do pieczenia. Naleśniki piec w piekarniku nagrzanym do temp. 140 st. C przez 2 godziny. 

Smacznego!

wtorek, 6 sierpnia 2013

Co warto zapakować do kosza piknikowego? Proponuję pasztet z bakłażana i mielonego mięsa indyczego.


Uwielbiam pikniki. Jedzenie na świeżym powietrzu ma w sobie jakąś magię, potrawy smakują wtedy inaczej - lepiej. Lubię przygotowywać jedzenie do kosza piknikowego, później go zgrabnie zapełniać, a na końcu celebrować posiłek w pięknych okolicznościach przyrody. 
Tak więc, otwieram nowy cykl: "Co warto zapakować do kosza piknikowego?" I dzisiaj pierwsza propozycja z tej serii - pasztet z mielonego mięsa indyczego oraz bakłażana. 
Pasztet doskonale smakuje i dobrze się przechowuje. Jest delikatny, nietłusty. Spróbujcie go ze swojskim chlebem oraz ze świeżymi ogórkami i pomidorami, których nie może zabraknąć w koszu piknikowym. Polecam, i to nie tylko jako danie piknikowe :)

Składniki:
500 g mięsa mielonego indyczego
700 g bakłażana
100 g sera pecorino
2 łyżki bułki tartej
oregano, bazylia
sól, pieprz
jajko
oliwa




Wykonanie:
Bakłażany obrać, przekroić na połowę, polać niewielką ilością oliwy, każdą połówkę zapakować w folię aluminiową i włożyć do piekarnika nagrzanego do 180 st. C. Piec ok. 40 min. Jeśli nie będą  miękkie przedłużyć czas pieczenia o kolejne 5-10 min. Po tym czasie bakłażany umieścić w misce i ostudzić. Ostudzone bakłażany rozetrzeć na papkę, dodać mięso mielone, starty ser, bułkę tartą oraz przyprawy i dokładnie wszystko połączyć (najlepiej ręką). Na koniec dodać jajko i znowu dokładnie wymieszać. Formę keksową wysmarować masłem, posypać bułką tartą i umieścić w niej masę na pasztet. Umieścić w piekarniku nagrzanym do temperatury 180 st. C. Piec ok. 1 godziny. Po tym czasie wyjąć z piekarnika, ostrożnie wylać nagromadzony na dnie formy płyn (przytrzymując pasztet). Ostudzić i włożyć do lodówki na 2-3 godziny.

Smacznego!

czwartek, 25 lipca 2013

Naleśniki proteinowe


Raz na jakiś czas funduję sobie dietę proteinową. Najczęściej przed większą imprezą lub przed urlopem nad morzem. Taka dieta jest męcząca, zwłaszcza pierwsza jej faza, kiedy przyjmujemy same proteiny, ale w moim przypadku efekty są zauważalne już po pierwszym dniu, dlatego warto się pomęczyć. Daniem, które lubię najbardziej w początkowych dniach diety są proteinowe naleśniki, które przygotowuję na słodko lub wytrawnie. Jak dla mnie są one poważną konkurencją dla tych tradycyjnych, ponieważ są bardziej delikatne. Będąc ostatnio na pikniku urodzinowym jadłam przygotowane przez przyjaciółkę naleśniki z farszem z szynki parmeńskiej i one zainspirowały mnie do tego, aby do dukanowych naleśników zastosować farsz z taką szynką. Na piątek proponuję natomiast farsz z tuńczykiem w sosie własnym (tak jak na zdjęciu) lub wędzonym łososiem. Pychota :)

Składniki:

Na naleśniki (6 naleśników):
4 jajka
1/2 szkl. mleka
2 łyżki mazeiny (skrobi kukurydzianej)
1/3 szkl. wody gazowanej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
szczypta soli

Farsz I (wytrawny):
Ser chudy kremowy (używam Emilk 0%)
oregano
sól
szynka parmeńska lub zwykła



Farsz II (wytrawny):
Ser chudy kremowy (używam Emilk 0%)
cebulka cukrowa drobno pokrojona
koperek posiekany
tymianek posiekany
tuńczyk w sosie własnym lub wędzony łosoś
sól, pieprz



Farsz III (słodki):
Ser chudy kremowy (używam Emilk 0%)
słodzik 
kakao
cynamon
kropla esencji waniliowej

Wykonanie:

Naleśniki:
Wszystkie składniki zmiksować, smażyć na patelni teflonowej bez tłuszczu.

Na usmażone naleśniki nakładać farsz wytrawny: ser, przyprawy, wariantowo: cebulę, koperek, tymianek oraz szynkę lub ryby, następnie je rolować lub składać "w kopertę".
W farszu słodkim wszystkie składniki wymieszać i nakładać na naleśniki, następnie je rolować lub składać "w kopertę".

Smacznego!

czwartek, 18 lipca 2013

Kwiaty cukinii faszerowane

I to lubię w gotowaniu, że pozwala na tworzenie ciągle czegoś nowego, na wykorzystanie składników z reguły niepozornych, a dających zaskakujący efekt smakowy. Tak jak w tym daniu. Nie przypuszczałam, że kwiaty cukinii mogą dać podstawę do tak eleganckiej i smakowitej potrawy. Farsz z tartej cukinii, ricotty z odrobiną czosnku świetnie się tutaj wpisuje. 
Przed przystąpieniem do wykonania dania trzeba pamiętać o dokładnym oczyszczeniu kwiatów, ponieważ w środku często zamieszkują je bliżej niezidentyfikowane owady :), natomiast w procesie nadziewania trzeba ostrożnie rozchylać płatki, ponieważ są bardzo delikatne i łatwo ulegają  uszkodzeniu. Jeśli zostanie Wam farsz, możecie go wykorzystać jako pastę do chleba lub dodać do makaronu. Faszerowane kwiaty możecie spożyć jako samodzielną potrawę lub zaserwować jako przystawkę. Bardzo polecam!

Składniki:
kwiaty cukinii - 10 szt.
1 cukinia
3 ząbki czosnku
czubrica czerwona
sól, pieprz
125 g serka ricotta
oliwa

Wykonanie:
Czosnek obrać i przepuścić przez praskę lub zetrzeć na tarce na drobnych oczkach. Cukinię umyć i zetrzeć na tarce - na grubych oczkach. Ok. 2 łyżek oliwy rozgrzać na patelni, wrzucić czosnek, lekko podsmażyć, następnie dodać startą cukinię, smażyć do momentu, aż płyn całkowicie odparuje. Na koniec doprawić solą, pieprzem i czubricą i dodać ricottę. Dokładnie wymieszać. Farsz ostudzić i nadziewać kwiaty. Gotowe nafaszerowane kwiaty umieścić w naczyniu żaroodpornym wysmarowanym oliwą, kwiaty również skropić oliwą, umieścić w piekarniku nagrzanym do temperatury 180 st. C. Piec ok. 35 min.

Smacznego!

poniedziałek, 8 lipca 2013

Uzależniający pasztet z pestek dyni


Do tego przepisu przymierzałam się od dłuższego czasu, jakoś nie bardzo pasowały mi pestki dyni  jako główny składnik do wykonania pasztetu, miąższ z tego warzywa - owszem, ale twarde pestki? hm...  Przepis dostałam od kolegi, który bardzo zachwalał pasztet, określił go nawet jako "uzależniający". I wiecie co? - miał rację! Pasztet jest wspaniały, ma świetną konsystencję, a smaku nie da się porównać do żadnego mi znanego, jest przepyszny, bardzo delikatny, kremowy, a jednocześnie sycący. Ma jeszcze jedną zaletę - jest bardzo zdrowy. 
Pestki dyni są bogate w mangan, magnez, fosfor, żelazo oraz cynk, który ma dobroczynne działanie na skórę, włosy i paznokcie, natomiast zawarty w pestkach fitosterolom bywa wykorzystywany w leczeniu chorób prostaty i profilaktyce przeciwmiażdżycowej. Kasza jaglana natomiast jest lekkostrawna i bardzo odżywcza. Posiada właściwości zasadotwórcze, nie zawiera glutenu, podobnie jak pestki dyni zapewnia zdrowy wygląd skóry, włosów i paznokci, a ponadto jest bogata w krzem, wpływający na przemianę materii ułatwiając odchudzanie. 
Sami widzicie, że ten pasztet to samo zdrowie, więc nie zwlekajcie z jego wykonaniem!

Składniki:
2 szklanki wyłuskanych pestek z dyni
1,5 szklanki kaszy jaglanej
1 cebula
3 ząbki czosnku
natka pietruszki - ilość wg uznania
wywar z pietruszki
sól, pieprz
sos ostrygowy (niekoniecznie)
3 białka

Wykonanie:
Natkę zalać wodą i ugotować wywar (można dodać ekologiczną kostkę bulionową). Kaszę jaglaną ugotować w 4 szklankach osolonej wody. Ugotowaną kaszę wymieszać z pestkami, całość razem z pokrojoną cebulą i czosnkiem przepuścić przez maszynkę do mięsa. Jeśli masa jest bardzo gęsta dolać taką ilość wywaru z pietruszki, aby masa nabrała kremowej konsystencji. Doprawić do smaku solą, pieprzem oraz sosem ostrygowym. Ubić białka na pianę i dodać do masy, delikatnie wymieszać. Foremkę wysmarować masłem, wysypać tartą bułką i wylać do niej masę. Wstawić do piekarnika nagrzanego do temperatury 180 st. C. Piec ok. 45 min., aż wierzch pasztetu ładnie się zarumieni.

Smacznego!

środa, 9 stycznia 2013

Pieczony Camembert z za'atarem

Dostałam w prezencie od kuzynki sporą paczkę za'ataru. Jest to mieszanka przypraw popularnych w kuchni krajów Bliskiego Wschodu, w jej skład wchodzą: tymianek, sól, ziarno sezamu i sumak, czasami inne zioła, np. oregano, majeranek, czy hyzop. Mój podarunkowy za'atar jest bardzo aromatyczny, wspaniały, co nie dziwi, ponieważ został przywieziony z Izraela, jest po prostu świeżutki. Kuzynka poleciła mi jego użycie do sera camembert, który topimy w wysokiej temperaturze w piekarniku właśnie z tą przyprawą, a później spożywamy z chrupiącą bagietką. Danie - bomba kaloryczna, ale bardzo smakowita. Za'atar natomiast możecie kupić w Kuchniach Świata, np. w Złotych Tarasach w Warszawie, w Lublinie niestety go nie widziałam. Jest to przyprawa wszechstronna, próbowałam ją już do mięs, do jajecznicy, czy po prostu do chleba, który polewałam oliwą i posypywałam za'atarem. Wszystko smakowało wyśmienicie!
Za'atar

Składniki:
Camembert, najlepiej w drewnianym opakowaniu,
za'atar,
bagietka.

Wykonanie:
Piekarnik nagrzać do temperatury 200 st. C. Wyjąc ser z pudełka i zamoczyć spód opakowania w wodzie na kilka minut (dzięki temu drewno się nie przypali). Ser odpakowac z papieru i wyciąć ostrym czubkiem noża górną jego skórkę, pozostawiając mały zagięty rancik aby ser się nie wylewał. Posypać ser za'atarem. Do namoczonej foremki wyłożyc papier którym był owinięty ser, a na papier położyć przyprawiony ser. Nie zawijać. Wstawić o nagrzanego piekarnika. Zapiekać 15 min. Bagietkę  maczać w ciekłym serze i zajadać:) Smacznego!

wtorek, 30 października 2012

Gryczak janowski


Lubelskie smaki to gryczane smaki. O tym już pisałam tutaj. Janów Lubelski przoduje w dostarczaniu nam tych smaków. Hreczka dorobiła się nawet swojego janowskiego święta pod nazwą, a jakby inaczej: „Gryczaki”. Warto uczestniczyć w tym regionalnym jarmarku i posmakować potraw z kaszą na słodko i na wytrawnie. Tutaj znajdziecie relację i zdjęcia z tegorocznego święta. Z Janowa również wywodzi się nasza regionalna potrawa, wpisana na listę produktów regionalnych Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, a mianowicie janowski gryczak.
Jak się okazuje wykonanie gryczaka to przysłowiowa „bułka z masłem”, jednak czas pieczenia - 1,5 h, może niektórych wygłodniałych już na wstępie zniechęcić do jego produkcji. Na całe szczęście, gryczka dostaniemy w niektórych piekarniach i cukierniach lubelskich lub janowskich. Dostępny jest również na targach z produktami regionalnymi, organizowanych dosyć często w lubelskich galeriach handlowych. Kto nie próbował, niech to szybko nadrobi, bo gryczak smakuje wybornie, zwłaszcza z jogurtem naturalnym lub kwaśną śmietaną. Ja gryczaka upiekłam i podałam z sosem kurkowym.  Pycha!
 
Składniki:
1 kg ugotowanej kaszy gryczanej,
1 kg ugotowanych i utłuczonych ziemniaków,
1,5 kg twarogu,
50 dag boczku podsmażonego na chrupiąco,
1/2 l kwaśnej śmietany,
10 jajek,
sól, pieprz, mięta.

Wykonanie:
Wszystkie składniki wyrobić na jednolitą masę. Doprawić solą, pieprzem i miętą. Umieścić w blaszce 25x35 cm. Wyrównać wierzch i lekko zmoczyć wodą. Wstawić do nagrzanego do temperatury 180 st. C piekarnika. Piec około 1,5 godziny.
 
Smacznego!

niedziela, 26 sierpnia 2012

Deska serów

Deska serów - pomysł Francuzów i dzięki im zań. Elegancka propozycja na niezobowiązujące spotkanie ze znajomymi. Na deskę (u mnie taca), oprócz serów proponuję również żurawinę z rodzynkami, oliwki, winogron, orzechy włoskie, a do popicia dobre winko. Mniam!

Sery na mojej desce-tacy:

Fontal - włoski ser z pasteryzowanego mleka krowiego, typowy ser stołowy o słomkowej barwie. Ma lekko słodki smak. Doskonały w zestawieniu ze świeżymi owocami, takimi jak winogrona, gruszki, a także pomidory.

Pecorino Sardo - ser owczy, pochodzący z Sardynii. Przechodzi długi proces dojrzewania; posiada twardą konsystencję, słomkowy kolor oraz wyrazisty i aromatyczny smak.

Pecorino w winie - ser leżakuje w dębowych beczkach wraz z moszczem słynnego czerwonego wina morellino di scansano. Czas zanurzenia w beczkach to min. 50 dni, dzięki czemu ser ten oferuje kombinacje smaku serowo winnego.

Lazur błękitny - ser z przerostem zielonej pleśni. Wyróżnia się aksamitną, wilgotną konsystencją i ostrym smakiem. Rozpuszcza się w ustach pozostawiając aromatyczny posmak pleśni.

Camembert naturalny - ser miękki, okrągły lub owalny, z porostem białej pleśni. Wyprodukowany z krowiego mleka z dodatkiem śmietany. Charakteryzuje się kremową barwą wnętrza, miękką, elastyczną konsystencją, łagodnym, kremowym smakiem, z lekką nutą aromatu typowego dla pleśni.

środa, 15 sierpnia 2012

Figi z gorgonzolą

Figi w wersji wytrawnej? Tak, zwłaszcza w takim połączeniu jak ten, z gorgonzolą i podsuszaną szynką smakują wyśmienicie. Dodatkowa zaleta tego dania to błyskawiczne wykonanie. Takie figi to elegancka przystawka, którą z pewnością zaskoczymy naszych gości na domówce. Polecam!

Składniki:

Świeże figi
Gorgonzola
Podsuszana szynka


Wykonanie:

Figi  naciąć na krzyż, w środek włożyć kawałek gorgonzoli, całość owinąć szynką, włożyć do kokilek i zapiec w piekarniku nagrzanym do 200 st. C przez 10 min.

Smacznego!

wtorek, 19 czerwca 2012

Kalarepki nadziewane

       Kalarepka to warzywo, które daje wiele możliwości zastosowań kulinarnych. Smaczna jest surowa do pochrupania pomiędzy posiłkami, dobrze sprawdza się w sałatkach, zupach czy zapiekana - nadziewana farszem mięsnym lub tak jak w dzisiejszym przepisie kalarepkowo - jajecznym. 
        Jest to warzywo zaniedbywane w kuchni, a warto po nie sięgać, ponieważ jest bogate w składniki odżywcze - witaminę C, B1 i B2, żelazo, wapń, sód, potas i fosfor, ponadto zaliczane  jest do warzyw nieuczulających, dlatego też zalecane jest w żywieniu małych dzieci. Najwyższą wartość odżywczą mają młode listki kalarepki, więc warto je wykorzystać np. w sałatkach.
       Kalarepka z dzisiejszego przepisu jest delikatna, z cytrynową nutką. Pozostały po nadziewaniu farsz proponuję zapiec w kokilkach. Zapiekane kalarepki, jak i sam farsz w kokilkach to doskonałe, lekkie przystawki. Bardzo polecam.

Składniki:
4 kalarepki
4 jajka
1 łyżka soku z cytryny
1 łyżeczka skórki startej z cytryny
gałka muszkatołowa
2 łyżki natki pietruszki
1 łyżka masła
sól, pieprz

Wykonanie:
Z kalarepek usunąć liście i je obrać. Gotować w osolonej wodzie przez 10 min. Wystudzić, następnie wydrążyć. Miąższ zblendować na papkę. Dodać sok i skórkę z cytryny oraz sól, pieprz, gałkę i natkę. Żółtka oddzielić od białek i umieścić w papce kalarepkowej, dokładnie wymieszać. Białka ubić na sztywną pianę. Delikatnie wymieszać z farszem kalarepkowym. Kalarepki umieścić w naczyniu żaroodpornym, napełnić je farszem, na farsz położyć wiórki masła. Kalarepki podlać odrobiną wody, przykryć i piec w piekarniku nagrzanym do 180 C przez 30 min. Po tym czasie usunąć pokrywę i zapiekać dalsze 15 min.


Smacznego!

wtorek, 8 maja 2012

Mus z wątróbek drobiowych z sosem malinowym


Jakiś czas temu, podczas obiadu biznesowego w restauracji, namawiano mnie do spróbowania wątróbki z sosem malinowym z balsamico, a ponieważ nie bardzo lubię tego typu połączenia, to w karcie dań szukałam czegoś bardziej tradycyjnego. Jednak po przeanalizowaniu karty stwierdziłam, że żadna potrawa nie trafia w moje gusta, więc wobec namów i głosów, że nie będę zawiedziona „malinową” wątróbką, postanowiłam spróbować tego połączenia… i na moje szczęście! Danie okazało się pyszne, sama byłam zaskoczona jak bardzo wszystkie składniki do siebie pasują. Postanowiłam to połączenie zastosować do dzisiejszej przystawki, czyli delikatny mus z wątróbek drobiowych połączyłam z malinowym sosem. Palce lizać. Bardzo polecam!


Składniki (na 9 kokilek):
6 białek
750 g wątróbek drobiowych
2 kromki pumpernikla
4 łyżki gęstej śmietany
4 ząbki czosnku
3/4 łyżeczki skórki otartej z cytryny
1,5 łyżeczki estragonu
3/4 łyżeczki mielonego czarnego pieprzu
sól do smaku
3 łyżki masła
1,5 łyżki bułki tartej

Sos malinowy:
Maliny świeże lub mrożone
Ocet balsamiczny  - ilość wg uznania

Sposób przygotowania:
Składniki na sos dokładnie połączyć.

Wątróbki oczyścić i zmielić w maszynce wraz z pokruszonym pumperniklem. Dodać śmietanę, wyciśnięty przez praskę czosnek, skórkę z cytryny oraz pozostałe przyprawy. Wymieszać. Białka ubić na sztywną pianę, a następnie delikatnie, ale bardzo starannie połączyć z wątróbką. Masę wątróbkową wlać do kokilek (wcześniej wysmarowanych masłem i posypanych bułką tartą). Ustawić je na blasze z wodą, przykryć folią aluminiową i wstawić do piekarnika nagrzanego do temp. 200°C. Po ok. 15 minutach zdjąć folię, aby lekko zrumienić wierzch. Mus podawać polany sosem malinowym.

Smacznego!