Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ciasta drożdżowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ciasta drożdżowe. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 18 sierpnia 2016

Tajskie smaki w mojej lubelskiej kuchni

Kulinarne wycieczki do odległych, egzotycznych kuchni to mój konik. Im bardziej egzotycznie, tym ciekawiej. Ostatnio jednak nie musiałam wyjeżdżać z kraju, aby zainspirować się kuchnią tajską. Dania tej kuchni serwowane były na okazjonalym przyjęciu. Tak bogata w orientalne smaki kuchnia bardzo mi odpowiada. Kumin, kolendra, kurkuma, imbir to przyprawy, których używam dosyć często w swojej kuchni i staram się mieć zawsze ich większy zapas. Do prezentowanych dzisiaj dań użyłam po raz pierwszy m.in. gotowej mieszanki przyprawy tajskiej, która nadała potrawom orientalny smaczek. Do aromatycznych potraw upiekłam chrupice chlebki naan, które idealnie tutaj pasowały. Gdybym miała wybierać pomiędzy bakłażanem nadziewanym krewetkami a curry z kurczaka, to miałabym duży problem, ponieważ oba dania bardzo mi smakowały. Dania są zdrowe i proste w wykonaniu, a chlebki można śmiało wypiekać w zwykłym piekarniku (oryginalnie w piecu tandoor) i też wychodzą doskonałe, więc namawiam do realizacji :)

Bakłażan nadziewany krewetkami:

Składniki:
3 bakłażany średniej wielkości
1/2 kg krewetek koktajlowych przepuszczonych przez maszynkę
przyprawa tajska
kilka łyżek oliwy (do smażenia bakłażana)
sól, pieprz

Wykonanie:
Zmielone krewetki przyprawić kurkumą, kolendrą, łyżeczką przyprawy tajskiej oraz solą i pieprzem. Odstawić. Bakłażana pokroić na 2 cm plastry. Posypać je solą i zostawić na pół godziny. Po tym czasie umyć plastry, namoczyć je w wodzie (wchłoną mniej tłuszczu). Wyjąć z wody, posypać po obu stronach przyprawą tajską, pieprzem i solą. Smażyć po obu stronach na małej ilości rozgrzanej oliwy. Plastry wykładać w naczynie żaroodporne, nakładać na nie zmielone krewetki i przykrywać kolejnymi usmażonymi plastrami, na pżełożone bakłażany położyć kolejną warswę usmażonych plastrów i ponownie nakładać na nie zmielone krewetki i tak powtarzać do zakończenia składników. Poldać wodą. Zapiekać w piekarniku rozgrzanym do temperatury 180 st. C przez ok. 45 min.
Podawać z chlebkami naan, makaronem lub chrupiącym pieczywem.

Curry z kurczaka

Składniki:
60 dkg piersi z kurczaka
20 dkg fasoli adzaki
2 cebule pokrojone w drobną kostkę
2 pomidory pokrojone w drobną kostkę
1 papryczka chilii pokrojona w drobną kosteczkę
pasta czosnkowo-imbirowa (3 duże ząbki czosnku oraz 2 cm korzenia imbiru przepuszczone przez praskę do czosnku i wymieszane)
4 goździki
1 gwiazdka anyżu
3 ziarna kardamonu
1/2 łyżeczki ziaren pieprzu czarnego
1/2 łyżeczki kurkumy
1/2 łyżeczki kolendry
łyżeczka przyprawy tajskiej
1 łyżeczka soli
400 ml mleczka kokosowego
oliwa

Wykonanie:
Fasolę namoczyć w przeddzień wykonania curry i na drugi dzień ugotować do miękkości. Na patalni rozgrzać 3 łyżki oliwy, wrzucić anyż, kardamon, goździki, pieprz, chwilę podsmażyć do wydobycia aromatu. Dodać cebulę, podsmażyć do miękkości. Dodać papyczkę, pomidory, fasolę, pastę czosnkowo-imbirową, przyprawę tajską, kurkumę, kolendrę oraz sól. Całość poddusić. Dodać pokrojoną pierś z kurczaka, wymieszać, przykryć i dusić przez 15 min. Dodać mleczko kokosowe i gotować jeszcze ok. 20 min.
Podawać z chlebkami naan, makaronem lub chrupiącym pieczywem.

Chlebki naan

Składniki:
3 szkl. mąki pszennej chlebowej typ 2000 + do podsypywania podczas wałkowania placków
2 łyżeczki cukru
1 łyżeczka soli
1 łyżeczka sypkich drożdży
1 szkl. ciepłego mleka
2 łyżki oliwy
150 ml jogurtu greckiego
masło do smarowania chlebków
można użyć czarnuszki (nie dodałam, zapomniałam, ale warto :)

Wykonanie:
Ze wszystkich składników, za wyjątkiem masła i czarnuszki ugnieść ciasto. Umieść w misce, przykryć lnianą ściereczką i pozostawić w ciepłym miejscu do podwojenia wielkości. 

Blaszkę natłuścić oliwą i włożyć do piekarnika, piekarnik nagrzać do tem. 250 st. C.

Ciasto ugnieść chwilę, podzielić na części, formować kulki wielkości małej pięści. Wałkować na cienkie placki (można posypać je czarnuszką i lekko wgnieść w ciasto), umieszczać w rozgrzanym piekarniku i piec do momentu lekkiego zezłocenia się chlebków (cienkie placki wystarczy piec ok. 2-3 min, grubsze, ok. 5 milimetrowe ok. 5-6 min).
Po upieczeniu, jeszcze gorące smarować masłem. 

Smacznego!

sobota, 14 marca 2015

Chaczapuri

Gruzja kulinarnie kojarzy mi się przede wszystkim z chinkali (pierożkami w kształcie sakiewek z farszem mięsnym) oraz takim oto chaczapuri. Obie potrawy są znakomite. Ta ostatnia natomiast jest o wiele prostsza do wykonania. Ciasto zastosowane do tego serowego placka z powodzeniem można użyć również do pizzy. Co do sera, polecam mieszankę mozzarelli, fety oraz capri - serka typu włoskiego, to prawdziwy strzał w dziesiątkę. Podczas jedzenia, oderwanymi kawałkami ciasta najlepiej  nabierać ser wymieszany z nieściętym żółtkiem oraz rozpuszczonym masłem. Jedzenie rękami w tym przypadku to czysta przyjemność :) Polecam do pyszne danie!


Składniki:

Ciasto (4 duże chaczapuri):
1 kg mąki
10 g suchych drożdży
ok. 2 szkl. maślanki lub więcej (zależy od chłonności mąki)
łyżeczka soli
2 łyżki oliwy



Farsz:
3 kulki mozzarelli
1 feta
1 capri - serek typu włoskiego

Wszystkie sery dokładnie wymieszać.

Ponadto:
4 jajka
4 łyżki masła

Wykonanie:

Ze wszystkich składników ugnieść sprężyste ciasto. Przykryć ściereczką i pozostawić w ciepłym miejscu do wyrośnięcia na 1 godzinę. Po tym czasie ugnieść, podzielić na 4 części i z każdej części rozwałkować cienki placek. Nałożyć farsz serowy, do środka zwinąć brzegi ciasta, natomiast wierzchołki zlepić formując łódeczki. Umieścić na blaszkach wysypanych małą ilością mąki. Piec ok. 13 min w piekarniku nagrzanym do temperatury 250 st. C. Po tym czasie wyjąć z piekarnika, na ser wbić jajko i wstawić ponownie do piekarnika, tym razem na 2 min. Przed podaniem, na gorące chaczapuri nałożyć łyżkę masła.

Smacznego!

niedziela, 2 listopada 2014

Drożdżówki z ciasta brioszkowego

Bułeczki na śniadanie. Ciasto przygotowuję wieczorem, dzień wcześniej. Rano wstaję, zawijam bułeczki i piekę. Rewelacyjne do porannej kawy. Ciasto brioszkowe zapewnia drożdżówkom delikatny smak, one wprost rozpływają się w ustach :) Tym razem jako nadzienie występują jabłka oraz twaróg z moją ulubioną skórką pomarańczową. Trudno zdecydować się, z którym nadzieniem są lepsze, mi smakowały z obydwoma. Bardzo polecam!

Przepis na ciasto brioszkowe znajdziecie tutaj.


Nadzienie na 15 bułeczek jabłkowych:
3 jabłka
1/2 szkl. cukru trzcinowego demerara
1 łyżeczka cynamonu

Wykonanie:
Jabłka obrać, wykroić gniazda nasienne, utrzeć na tarce o dużych oczkach. Dusić z cukrem i cynamonem ok. 20 mnin. Ostudzić.
Z połowy ciasta odrywać małe porcje, formować kuleczki wilkości dużego orzecha włoskiego, następnie placuszki, nadziewać je farszem jabłkowym, zlepić brzegi placuszków, formując bułeczki.
Pozostawić do wyrośnięcia 1,5 h. Posmarować roztrzepanym jajkiem, wierzch posypać cynamonem. Piec ok. 8-10 min. w temperaturze 190 st. C lub do czasu zrumienienia skórki.


Nadzienie serowe (16 bułeczek):
400 g twarogu półtłustego
1 jajko
3/4 szkl. cukru trzcinowego demerara
1 cukier waniliowy
skórka pomarańczowa (ok. 2 łyżek)

Wykonanie:
Wszystkie składniki dokładnie połączyć. Pozostałą połowę ciasta rozwałkować na wielkość blaszki od piekarnika. Ciasto posmarować farszem serowym. Dłuższego boki ciasta złożyć do środka, tak aby się spotkały pośrodku. Pokroić ciasto w miejscu złączenia dłuższych boków na dwie części. Każdą połówkę kroić w poprzek na paski (bęxdzie ich ok. 8 z połówki). Odstawić do wyrośnięcia na 1,5 h. Posmarować roztrzepanym jajkiem, wierzch posypać cynamonem. Piec ok. 15 min. w temperaturze 190 st. C lub do czasu zrumienienia skórki.

Smacznego!

piątek, 20 czerwca 2014

Pieczone pierogi

Pozazdrościłam Wrocławowi i Toruniowi pysznych pieczonych pierogów i postanowiłam podobne wykonać w mojej lubelskiej kuchni :) Postawiłam na farsz ze szpinakiem, piersią z kurczaka oraz fetą. Pierogi wyszły wyśmienite! Sos jogurtowo - czosnkowy pasuje do nich doskonale. Takie pierogi to świetne danie obiadowe lub dodatek np. do czerwonego barszczu. Bardzo polecam!

Składniki:

Ciasto:
500 g mąki
10 g suszonych drożdży
250 ml mleka ciepłego
80 g masła rozpuszczonego
3 żółtka
1 jajko
1,5 łyżki cukru
1 łyżeczka soli

Farsz:
500 g szpinaku rozdrobnionego
2 ząbki czosnku
1/3 kostki fety
1 pierś z kurczaka pojedyncza
2 łyżki mąki
sól, pieprz

Ponadto:
1 jajko roztrzepane (do posmarowania pierogów)

Wykonanie:

Ciasto:
Mąkę wymieszać z drożdżami i cukrem, dodać pozostałe składniki i zagnieść jednolite, gładkie ciasto. Odstawić na 1 godzinę do wyrośnięcia.

Farsz:
Pierś z kurczaka pokroić na małe kawałki, usmażyć z solą i pieprzem. Szpinak poddusić z przeciśniętym przez praskę czosnkiem oraz pokrojoną w kostkę fetą, dodać usmażonego kurczaka, doprawić solą i pieprzem. Dodać mąkę i sprawnie całość zamieszać. Ostudzić.

Montaż pierogów:
Z ciasta formować kulki wielkości moreli, następnie robić z nich placuszki, na środek placuszka nakładać farsz i dokładnie zlepiać brzegi ciasta jak to się robi w pierogach. Układać na blaszkach wyłożonych papierem do pieczenia. Pozostawić na 15 - 25 min do wyrośniecia. Po tym czasie posmarować rozmąconym jajkiem. Wstawić na piekarnika nagrzanego do temperatury 200 st. C. Piec przez ok.25-30 min. do brązowej skórki. Podawać z sosem czosnkowo-jogurtowym. 

Smacznego!

wtorek, 3 września 2013

Rogaliki z ciasta duńskiego z marcepanem i malinami

Te rogaliki należą do moich ulubionych, konkurencją dla nich mogą być jedynie croissanty migdałowe, które jednak z uwagi na nakład pracy jaki trzeba włożyć w ich wykonanie klasyfikują się na 2 miejscu. Ciasto duńskie podobnie jak ciasto francuskie jest ciastem listkującym się, chrupiącym, a jednocześnie wewnątrz mięciutkim. To ciasto daje wiele możliwości, można z niego formować bułeczki w różnych kształtach i nadziewać tym, co lubicie najbardziej np. owocami, marcepanem, serkiem lub tylko posypać cukrem (też będą smaczne). Ja najbardziej lubię je w postaci rogalików z nadzieniem z masy marcepanowej z malinami (kiedy nie mam malin nadziewam je wyłącznie masą marcepanową - w takiej postaci są również pyszne).  Przy wykonaniu ciasta duńskiego bardzo ważne jest użycie porządnie schłodzonego masła, po wyrobieniu ciasta kawałki masła muszą być w nim widoczne, dzięki temu ciasto będzie miało "listki". Jeszcze jedno, to ciasto nie lubi wysokich temperatur, podczas upałów z przepisu mogą Wam wyjść po prostu drożdżowe bułeczki. Przy aktualnych temperaturach to jednak nie grozi, więc czym prędzej zalecam wykonanie rogalików, nie warto odkładać, tym bardziej, że jeszcze są dostępne świeże maliny :). Polecam!

Składniki:

Ciasto duńskie:
60 ml ciepłej wody
125 ml mleka, o temperaturze pokojowej
1 duże jajko, o temperaturze pokojowej
350 g mąki
7 g drożdży suchych 
1 łyżeczka soli
25 g drobnego cukru
250 g masła, zimnego, posiekanego na pół cm kawałki

Masa marcepanowa:
200 g migdałów bez skórki (ja używam płatków migdałowych)
100 g cukru pudru
ok. 30 ml śmietanki kremówki

Ponadto:
maliny
roztrzepane jajko

Wykonanie:

Masa marcepanowa:
Migdały (płatki migdałowe) zblendować razem z pozostałymi składnikami na jednolitą masę.

Ciasto duńskie i wykonanie rogalików:
Do miski wlać wodę, mleko, wbić jajko i wszystko połączyć, dodać mąkę, drożdże, sól i cukier, wymieszać. Dodać zimne kawałki masła i miksować powoli i krótko. Składniki mają się połączyć ale kawałki masła muszą być nadal widoczne. Przykryć ciasto folią spożywczą i odstawić do lodówki na całą noc. Po tym czasie ciasto wyciągnąć z lodówki i rozwałkować na kwadrat 50 x 50 cm (może być mniejszy). Będzie się kleić, więc podsypywać mąką. Złożyć ciasto na 3 części, jak list (boki zagięte mają być na dole i na górze). Ciasto odwrócić o 90 st., tak, by zagięte boki były po prawej i po lewej stronie ciasta. Ciasto w takiej postaci znów wałkować na kwadrat, o wymiarach takich jak na początku. Te czynności powtórzyć trzykrotnie, do uzyskania dużego gotowego płata ciasta duńskiego, z którego powstanie około 12 - 16 rogalików. Płat powinien mieć grubość około 0,5 cm. Płat ciasta podzielić na 12- 16 kwadratów (jeśli chcemy mieć więcej mniejszych rogalików, to dzielimy ciasto na 16 kwadratów - ja tak robię). Z masy marcepanowej formować ruloniki i nakładać po przekątnej na kwadraty ciasta, lekko spłaszczyć masę i ułożyć na niej maliny. Dwa wierzchołki kwadratu połączyć nad nad masą marcepanową i malinami, skleić (najlepiej posmarować jajkiem). W ten sam sposób wykonać pozostałe rogaliki. Odstawić na godzinę czasu do wyrośnięcia. Przed pieczeniem posmarować roztrzepanym jajkiem. Piec w temperaturze 180 st. C przez 15 - 20 minut, do złotego koloru. Posypać cukrem pudrem.

Smacznego!

sobota, 29 czerwca 2013

Drożdżówki z truskawkami

Te drożdżówki są znakomite. Smakowały wszystkim bez wyjątku, nawet mój małżonek nieprzepadający za tego rodzaju wypiekami był zachwycony. I to jest ich najlepsza rekomendacja. Koniecznie wypróbujcie.

Przepis z Moich wypieków.com z moimi modyfikacjami.

Składniki (na 9 szt.)

Ciasto drożdżowe:
2 i 1/4 szklanki mąki pszennej chlebowej
3/4 szklanki letniego mleka
3 czubate łyżki cukru
1 jajko
1 żółtko
1/4 łyżeczki soli
60 g roztopionego masła
7 g drożdży suchych
400 g truskawek
1 jajko roztrzepane, do posmarowania bułeczek

Serek:
opakowanie serka Bielucha - naturalnego
120 g mascarpone
3 łyżki cukru trzcinowego muscovado

Kruszonka:
pół szklanki mąki pszennej
5 łyżek cukru
1 opakowanie cukru wanilinowego (16 g), pominąć, jeśli używacie cukru z wanilią
60 g roztopionego masła

Wykonanie:
Ciasto drożdżowe:
Wymieszać mleko, cukier, jajko i żółtko. Dodać mąkę wymieszaną z suchymi drożdżami, masło i sól. Wyrobić gładkie, elastyczne ciasto. Pozostawić w ciepłym miejscu, przykryte, do podwojenia objętości.
Po tym czasie ciasto ponownie krótko zagnieść (można podsypywać lekko mąką) i podzielić na 9 równych części. Uformować w okrągłe bułeczki, ułożyć na blaszce w sporych odległościach od siebie. Pozostawić w cieple do podwojenia objętości.
Gdy bułeczki urosną, dnem szklanki zrobić w każdej wgłębienie, przyciskając szklankę mocno, praktycznie do samej blaszki (ciasto powinno być cienkie w tym miejscu), następnie we wgłębienie nałożyć łyżkę serka i nałożyć pokrojone truskawki. Bułeczki posmarować jajkiem, posypać hojnie kruszonką. Pozostawić do wyrośnięcia na 45 min. Piec w piekarniku nagrzanym do temperatury 190 st. C przez 22 min.
Serek:
Wszystkie składniki wymieszać.
Kruszonka:
Wszystkie składniki na kruszonkę wyrobić między palcami.

Smacznego!

sobota, 30 marca 2013

Babka drożdżowa

Przepis na tą babkę dostałam od przyjaciółki (Ania, bardzo Ci dziękuję :), która z kolei dostała go od znajomej pochodzącej z Mazur. Tam podobno tak się piecze babki. Jakie to szczęście, że przepis trafił do naszych lubelskich kuchni, dlaczego?, a bo przy produkcji babki nie napracujemy się, a babka wyrośnie piękna, wielka. Ciasto jest niezwykle aromatyczne i nie jest suche, a dodatek bakali dopełnia jego smak. Podczas wyrastania babki nie trzeba chodzić na palcach, być cicho, nie trzeba ciasta trzymać w pierzynach. Wystarczy wrzucić do miski składniki i zapomnieć na przynajmniej 4 godziny, później wymieszać, wstawić do piekarnika i patrzeć z radością jak rośnie jak szalona. Przepis koniecznie do wypróbowania!


Składniki:
3 jajka
1/2 kostki masła (100 g)
3/4 szkl. cuku
1/2 szkl. ciepłego mleka
50 g drożdży (pół kostki)
500 g mąki
1 łyżka oleju
ziarenka z 1 laski wanili
skórka otarta z jednej cytryny
ulubione bakalie (u mnie śliwki suszone i kandyzowana skórka pomarańczowa)

Wykonanie:
Do miski wrzucić jajka, cukier, rozkruszone drożdże, mleko, masło pokrojone w kostkę. Zostawić na 4 do 8 godzin (nie dłużej). Po tym czasie dodać pozostałe składniki, wyrobić na gładkie ciasto (najlepiej ręcznie). Ciasto nałożyć do wysmarowanej masłem formy, pozostawić na 1/2 godz. do wyrośnięcia. Wstawić do piekarnika nagrzanego do temperatury 180 st. C. Piec ok. 35-40 min.

Smacznego!


niedziela, 24 marca 2013

Babka Savarin

Święta za pasem, więc proponuję babkę na wielkanocny stół, a jakże. Babka nie jest z tych tradycyjnych, polskich ale dlaczego by nie spróbować czegoś nowego? Babka, a może lepiej - ciasto ponczowe, podana z bitą śmietaną i owocami może zachwycić. Zapewniam, że będzie również piękną dekoracją naszego świątecznego stołu. Bardzo polecam!


Składniki:

Ciasto:
20 g drożdży świeżych 
4 łyżki letniego mleka 
2 szklanki mąki 
20 g cukru 
½ łyżeczki soli 
4 jajka 
140 g masła
 
Poncz:
1 l wody 
500 g cukru 
1 duża cytryna  
6 łyżek rumu
 
Dodatkowo:
2 pomarańcze 
1/5 szklanki cukru 
1 kieliszek rumu
Do dekoracji:
bita śmietana 
ulubione owoce (u mnie maliny i limonka)
 Przygotowanie:
Drożdże pokruszyć, dokładnie rozetrzeć z 1 łyżeczką cukru i letnim mlekiem, wymieszać z odrobiną mąki (rozczyn powinien mieć konsystencję gęstej śmietany). Przykryć lnianą ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.
Mąkę przesiać do dużej miski, wymieszać z cukrem i solą. Jajka roztrzepać w drugiej misce. W mace zrobić dołek, wlać jajka, a następnie wyrośnięte drożdże. Dokładnie wymieszać, aby uzyskać konsystencję bardzo gęstego ciasta naleśnikowego. Wyrabiać ok. 5 minut. Ciasto powinno być sprężyste i bardziej gęste. Jeśli tak nie jest wyrabiać dalej.
Przykryć miskę wilgotną ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce, by ciasto wyrosło – powinno podwoić swoją objętość.
Przygotować karbowaną formę z kominkiem. Posmarować ją masłem, by ciasto nie przywarło podczas pieczenia (silikonową również). Jeśli używamy formy innej niż silikonowa po natłuszczeniu należy wstawić ją na 10 minut do lodówki, po czym nasmarować ponownie i znów wstawić na 10 min do lodówki. Dzięki tym zabiegom ciasto nie wchłonie masła z formy.
Po wyrośnięciu przebić ciasto pięścią. Wyrobić partiami, dodając masło. Ułożyć w formie do 1/3 objętości, przykryć wilgotną ściereczka i odstawić do ponownego wyrośnięcia na 30-40 min. Ciasto powinno prawie całkowicie wypełnić formę. Jeśli używacie wysokiej formy do babki, proporcje się zmienią, ciasto powinno wtedy wyrosnąć do około 2/3 wysokości formy.
Piec około 20-30 minut w temp. 180°C, aż babka nabierze złotego koloru i zacznie odstawać od brzegów formy.
Zrobić poncz. Zagotować wodę, rozpuścić w niej cukier. Gotować na małym ogniu ok. 3 minut, aż płyn będzie przejrzysty. Nie mieszać, bo zacznie się krystalizować. Zdjąć z ognia, dodać sok i skórkę otartą z cytryny.
Upieczoną babkę ułożyć na metalowej kratce, pod nią ustawić tace. Ciasto polewać gorącym syropem, aż cały się wchłonie. Syrop, który przeciekł na tace zebrać do rondelka, podgrzać i polać nim ciasto jeszcze raz. Babka powinna być napęczniała i błyszcząca. Przed podaniem skropić ją rumem. 
Przygotować sos: Z pomarańczy wycisnąć sok. Cukier wsypać na patelnię, wlać 2łyżki wody i podgrzewać aż nabierze lekko złotego koloru (nie mieszać, bo syrop się skrystalizuje). Dodać sok z pomarańczy i rum. Dokładnie wymieszać. Polwierzch babki. 
Dekorować bitą śmietaną i dowolnymi owocami (proponuję maliny i limonkę).
Smacznego!

poniedziałek, 11 lutego 2013

Pączki


Wspomnienie po Tłustym Czwartku... Pączki są godne polecenia, żadne kupione im nie dorównują. Ciasto drożdżowe jest bardzo delikatne i niesamowicie aromatyczne, a to dzięki użyciu skórki i rumu. Pyszne nawet na drugi dzień. Bardzo polecam!

Składniki: 
800 g mąki pszennej 
8 żółtek 
100 g masła, roztopionego 
niepełne pół szklanki drobnego cukru 
1 opakowanie cukru wanilinowego 
50 g świeżych drożdży lub 25 g suchych drożdży 
1,5 szklanki letniego mleka 
1/4 łyżeczki soli 
2 łyżki rumu (lub wódki, spirytusu, itp.) 
skórka otarta z 1 cytryny 

Dodatkowo:
tłuszcz do smażenia
dżem do nadziewania

Wykonanie:
Z drożdży, 2 łyżek cukru, 2 łyżek mąki i 1/2 szkl. ciepłego mleka zrobić rozczyn i zostawić na 15 min. Do mąki dodać rozczyn i pozostałe składniki, na koniec dodając roztopione masło, dokładnie połączyć składniki do uzyskania gładkiego ciasta. Naczynie z ciastem przykryć i odstawić do wyrośnięcia w ciepłe miejsce na 1,5 godz. Po tym czasie z ciasta formować placuszki, umieszczać po łyżeczce dżemu, zlepiać brzegi, formować pączki. Pozostawić do wyrośnięcia (powinny podwoić objętość). Smażyć na rozgrzanym tłuszczu z obu stron. Wykładać na papierowy ręcznik, celem pozbycia się nadmiaru tłuszczu. Posypać cukrem pudrem.

Smacznego!







Przepis pochodzi z tego bloga.

niedziela, 13 stycznia 2013

Drożdżowe serniczki

Mamo, zrób serniczki, takie jak z cukierni - brzmiało zamówienie moich córeczek. Oczywiście - brzmiała moja odpowiedź. Z przyjemnością zabrałam się za wykonanie drożdżowych bułeczek. Przepis znalazłam tutaj, przeglądając ostatnio łamy kulinarnych blogów. Od razu wpadł mi w oko. Sami wiecie jak to jest, przed niektórymi przechodzimy obojętnie, a co do niektórych stwierdzamy: to jest to! i dodajemy do listy "Oczekujące do wypróbowania". Drożdżóweczki nie musiały długo oczekiwać na zrealizowanie, czyżby dziecięce zamówienie to jakiś zbieg okoliczności ? :). Nie będę nad tym zbyt długo myślała, najważniejsze, że serniczki są przepyszne (właśnie "dziabnęłam" sobie jednego ok. północy :/), więc jeśli jesteście na diecie, to lepiej ich nie róbcie, po prostu trudno się powstrzymać przed sięgnięciem po następny. Dla pozostałych hedonistów, bardzo polecam :D

Składniki:

Ciasto:
3 żółtka (w temperaturze pokojowej)
100 g masła, bardzo miękkiego
35 g świeżych drożdży
3 łyżki cukru
250 ml dobrze ciepłego (ale nie gorącego) mleka
350 g mąki pszennej, np. tortowej
1/2 łyżeczki soli
Nadzienie:  
500 g twarożku (ja użyłam chudego, bardzo delikatnego, z takim pracowało się bardzo ciężko, za to efektem było delikatne nadzienie, jednak dla początkujących zalecam gęsty twaróg),
4 łyżki cukru
2 jajka
1 łyżka cukru wanilinowego
kilka kropel waniliowej esencji
50 g kandyzowanej skórki pomarańczowej
 
 

Na wierzch: 
żółtko roztrzepane z 1 łyżka mleka
 
Wykonanie: 

Ciasto:  
Do naczynia włożyć pokruszone drożdże i rozetrzeć je z 1 łyżeczką cukru. Dodać ciepłe mleko oraz 2 czubate łyżki mąki. Dokładnie wymieszać i odstawić na około 10 - 15 minut, do czasu aż na powierzchni powstanie gruba piana. W międzyczasie przesiać mąkę do większej miski, dodać sól, resztę cukru i wymieszać. Wlać spieniony rozczyn z drożdży i wymieszać. Dodawać stopniowo żółtka cały czas mieszają, aż ciasto będzie gładkie. Wyrabiać je jeszcze przez około 3-5 minut. Następnie stopniowo dodawać miękkie masło cały czas zagniatając ciasto (najlepiej ręką). Wyrabiać przez około 10 minut. Naczynie z  ciastem przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na około 1 godzinę.

Nadzienie:
Wyłożyć ser na talerz i rozgnieść go widelcem razem z cukrem, jajkami i cukrem wanilinowym i esencją waniliową.

Montaż drożdżówek: 

Wyjąć ciasto na stolnicę obficie posypaną mąką i powygniatać przez chwilkę. Podsypywać mąką stolnicę i wierzchnią warstwę ciasta i rozwałkować ciasto na duży prostokąt około 35 x 45 cm. Podzielić go na 4 części (paski o szerokości około 11 cm). Z brzegu paska ułożyć nadzienie i zwinąć długi rulonik z ciasta (zwijać zaczynając od dłuższego boku prostokąta od strony z nadzieniem), na końcu zlepić ciasto na całej długości łączenia. Powtórzyć z resztą ciasta. Dużą blachę z wyposażenia piekarnika wyłożyć papierem do pieczenia, przenieść w dłoniach roladki i ułożyć je łączeniem do dołu na blaszce, zachowując odstępy. Pokroić na około 4-5 cm kawałki. Posmarować żółtkiem roztrzepanym z mlekiem i odstawić na około 1/2 godziny w ciepłe miejsce. Nagrzać piekarnik do 180 stopni. Wstawić blaszkę do piekarnika i piec przez około 25 minut do czasu aż się zrumienią. Po ostudzeniu pokroić na porcje.

Smacznego!

niedziela, 11 listopada 2012

Rogale z makiem na Św. Marcina

To już tradycja, że w Poznaniu na Św. Marcina, wypiekane są rogale z ciasta półfrancuskiego, listkującego się, z nadzieniem z białego maku z bakaliami. Ja również postanowiłam je wypróbować. W lubelskich sklepach nie znalazłam niestety  białego maku, więc do nadzienia użyłam niebieskiego, stąd  rogale są prawie marcińskie. Z uwagi na to, że nie przepadamy za lukrem, postanowiłam rogali nie lukrować. To wszystko nie ma znaczenia, bo rogale i tak są przepyszne. Bardzo polecam!

Składniki:

Ciasto: 
500 g mąki
1 łyżka suchych drożdży
200 ml mleka
60 g cukru
2 jajka
60 g miękkiego masła
1/4 łyżeczki soli
350 g masła



Nadzienie:
300 g maku (powinien być biały)
500 ml mleka
300 g cukru
50 g rodzynek
50 g migdałów (użyłam płatków)
50 g kandyzowanej skórki pomarańczowej
50 g miękkiego masła
200 g biszkoptów
3 jajka
1/2 esencji migdałowej

Wykonanie:

Nadzienie:
Mleko zagotować i zalać mak. Pozostawić na 2 godziny. Po tym czasie mak dokładnie odcedzić na sicie, wymieszać z cukrem, dodać migdały, wymieszać. Wymienione składniki przepuścić 2 razy przez maszynkę razem z biszkoptami. Powstałą makową masę wymieszać ze skórką pomarańczową, masłem, rodzynkami, esencją migdałową oraz jajkami.

Ciasto i montaż rogali:
Do ciepłego mleka dodać drożdże i cukier. Wymieszać i odstawić na 10 min. Po tym czasie dodać pozostałe składniki (oprócz 350 g masła) i wszystko dokładnie połączyć. Przykryć ściereczką i pozostawić do wyrośnięcia na 1 godzinę. Wyrośnięte ciasto rozwałkować na prostokąt o grubości 1 cm. Na 2/3 powierzchni ciasta poukładać kopczyki masła. Ciasto złożyć na trzy części. Najpierw złożyć 1/3 ciasta bez masła, a na nią założyć 1/3 część ciasta z masłem. Docisnąć i włożyć do lodówki na 30 min. Schłodzone ciasto rozwałkować na prostokąt o grubości 0,5 cm i ponownie złożyć na trzy części. Włożyć do lodówki na 30 min. Te czynności powtórzyć jeszcze dwukrotnie. Na koniec ciasto rozwałkować na prostokąt o grubości 0,5 cm, o szerokości ok. 35 cm. Przekroić na dwie części,  tak aby każdy prostokąt miał ok. 17,5 cm szerokości. Następnie kroić na kolejne prostokąty o podstawie 10 cm i każdy przekroić po przekątnej. Powstałe trójkąty pokryć nadzieniem i zrolować. Układać na blaszkach wyłożonych papierem do pieczenia. Pozostawić na 40 min do wyrośnięcia. Piec w piekarniku nagrzanym do temperatury 210 st. C przez 20 min.

Smacznego!

 Przepis zaczerpnęłam stąd, po czym lekko go zmodyfikowałam.

niedziela, 15 lipca 2012

Jagodzianki

 Podobno każdy ma jakiegoś bzika, ja również... na punkcie jagodzianek - tych drożdżowych bułeczek, koniecznie ze świeżymi, ostatecznie (poza sezonem) rozmrożonymi jagodami. Wypróbowałam ich już niezliczone ilości, wykonując je samodzielnie, jak i degustując w cukierniach w różnych miastach. Z perspektywy czasu mogę stwierdzić, że jeśli chodzi o cukierniane, to najlepsze jadłam w jednej z kieleckich przy ul. Sienkiewicza, u nas w Lublinie natomiast, smaczne są w Ambasadorze, Królewskiej i w Zdrowym Pieczywie na ul. Peowiaków. Co do przepisów na własny jagodziankowy wypiek, ciągle poszukiwałam i w końcu znalazłam. Drożdżówki z tego przepisu robiłam już od jakiegoś czasu ale zawsze z tym samym połączeniem: czekoladą i kremem pâtissière, tym razem jednak postanowiłam wypróbować z jagodami i to był strzał w dziesiątkę. Ciasto jest bardzo delikatne i nie jest go zbyt wiele, natomiast nadzienia jagodowego jest sporo, całość nie jest przesłodzona - to wszystko bezbłędnie trafia w mój gust. Zdecydowanie są to najlepsze jagodzianki jakie jadłam do tej pory. Bardzo polecam!


Składniki na ciasto oraz jego wykonanie znajdziecie tutaj. Jest jedna różnica, do ciasta należy dodać 70 g cukru.

Ponadto:

400 g jagód
cukier puder

Montaż jagodzianek:
Ciasto po wyjęciu z lodówki rozwałkować i pokroić na kwadraty. Na każdy kwadrat nakładać po łyżeczce lub odrobinę więcej jagód i posypywać je 3/4 łyżeczki cukru pudru. Przeciwległe rogi kwadratu połączyć ze sobą zlepiając je, dokładnie zlepić również boki kwadratu. Bułeczki układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia zlepieniami do dołu. Pozostawić na 1 i 1/2 godz. do wyrośnięcia. Piekarnik nagrzać do 190 stopni. Bułeczki posmarować rozkłóconym jajkiem i piec ok. 25 min. Oprószyć cukrem pudrem.

Smacznego!